niedziela, 22 maj 2016 18:57

Bezlitosna analiza wielkiej finansjery

Napisane przez

Banksterzy to tacy ludzie, którzy oferują ci parasol, kiedy świeci słońce. Ale jak tylko zacznie kropić, to ten parasol ci zabierają”,, parafrazując Marka Twaina – powiedział Janusz Szewczak podczas prezentacji swej nowej książki – a co dopiero powiedzieć, gdy zbliża się potężne oberwanie chmury?

Janusz Szewczak obnaża świat banksterów

„Bankierzy nie wyciągnęli wniosków po ostatnim wielkim kryzysie finansowym z 2008 r. i dalej popełniają te same błędy. Tymczasem grozi nam kolejne załamanie finansowe, może nawet większe niż to ostatnie. Świat jest zadłużony na kwotę 200 bilionów dolarów. Jest to kwota wprost niewyobrażalna. Banki oszalały z chciwości, lekceważąc wszelkie zasady ryzyka, kalkulacji i przyzwoitości”, tłumaczył dalej Szewczak.

Sytuacja ta stała się powodem, dla którego znany ekonomista i prawnik zdecydował się napisać książkę, która właśnie ukazała się pod tytułem „Banksterzy. Kulisy globalnej zmowy’. Janusz Szewczak chciał wytłumaczyć językiem zwykłego człowieka, a nie nowomową finansisty, na czym polegają przekręty i oszustwa wielkich banków, a także czego przeciętny zjadacz chleba powinien się wystrzegać oraz co powinien wiedzieć o świecie, od którego w pewnym sensie jest uzależniony.

Autor tłumaczy więc w swej książce na przykład, na czym polega niesprawiedliwość kredytów frankowych, przekręty polisolokat oraz zawiłości międzynarodowych koneksji banksterskich.

„Myślałem, że sporo wiem o finansach i rynku bankowym, bo zajmuję się tym już ponad rok – powiedział Maciej Pawlicki, producent filmowy, prezes stowarzyszenia „Stop Bankowemu Bezprawiu” oraz autor wstępu do książki Szewczaka. – Jednak po lekturze tej książki byłem przerażony. A najgorsze jest to, że Janusz Szewczak przedstawia fakty, nie domysły. Nikt nie polemizuje z tym, że naprawdę jest tak, jak opisuje w swej książce pan Janusz. Dlatego ta książka jest tak ważna. O wszystkich tych faktach należy szeroko informować ludzi”.

Tymczasem społeczeństwa mają wrażenie, jakoby banki były bezkarne. „Mówi się niejednokrotnie, że należy stabilizować sytuację finansową wielkich instytucji finansowych. Dlaczego nikt nie mówi o tym, żeby stabilizować sytuację finansową obywateli? – pytał prof. Witold Modzelewski. – Rządy wielu państw ulegają presji bankowców, co ma wpływ na prawodawstwo” – podsumował Modzelewski.

(...)

Wyświetlony 1841 razy
Więcej w tej kategorii: Skąd Litwini wracali »
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.