sobota, 28 maj 2016 11:44

Zmiany w procesie

Napisane przez

Mitis Iudex Dominus Iesus – tym motu proprio papież Franciszek dokonał zmian w procesie o stwierdzenie nieważności małżeństwa, których – jak sam pisze – oczekiwał od niego nadzwyczajny synod biskupów poświęcony rodzinie. Wprowadzenie tych zmian nie jest zaskoczeniem, jeszcze bowiem przed rozpoczęciem synodu wiadomo było to, że będzie to jeden z wiodących tematów na nim poruszanych. Sprawa wzbudzała i nadal wzbudza sporo emocji. Zarówno szeroko rozumiane konserwatywne kręgi katolickie (w warunkach Kościoła posoborowego), jak i wszelkiej maści katoliccy i niekatoliccy liberałowie upatrują we wprowadzonych zmianach pośredniej akceptacji rozwodów przez Kościół, diametralnie różnie jednak je oceniając.

Bezsporne jest, że w ciągu ostatnich kilku dekad lawinowo wzrosła liczba spraw o stwierdzenie nieważności małżeństwa. Pod względem liczby spraw przodują Stany Zjednoczone, Włochy i Polska. Każdego roku do polskich trybunałów kościelnych wpływa ponad 10 tysięcy skarg o nieważność. Przyczyn takiego stanu rzeczy duchowni, zwłaszcza kanoniści – praktycy pracujący na co dzień w sądach kościelnych, chętnie upatrują w większej świadomości wiernych, wśród których wiedza na temat procesu o stwierdzenie nieważności zawartego małżeństwa i możliwości skorzystania z niego stale wzrasta. Co więcej, wydają się taki stan rzeczy aprobować. Oczywiście, mają w tym dużo racji, zapominając jednak o drugiej stronie medalu. Zalew sądów skargami o nieważność małżeństwa świadczy o pogłębiającym się kryzysie małżeństwa i rodziny, a także o coraz mniejszej znajomości prawd wiary i coraz gorszej katechizacji, a także coraz gorszej kondycji moralnej i psychicznej wiernych. Nie bez powodu w większości spraw zakończonych wyrokiem stwierdzającym nieważność przyczyną jest daleko idąca niedojrzałość nupturienta (osoby mającej zawrzeć małżeństwo – red.), zaburzenia osobowości czy też zupełne nierozumienie istoty małżeństwa lub wykluczanie jego najistotniejszych przymiotów. Problem ten dostrzegał już kilka lat temu, skądinąd kojarzony raczej z liberalnym skrzydłem episkopatu, znawca prawa małżeńskiego biskup Tadeusz Pieronek. Krakowski hierarcha słusznie zauważa, że to (rosnąca liczba spraw – BG) dowodzi fatalnej kondycji psychicznej młodych ludzi, którzy po prostu nie dorastają do roli małżonków. Nikt ich do tej roli nie przygotowuje. W mediach małżeństwo, ślub jawią się jako zabawa.

Do takiego stanu rzeczy przyczynia się, niestety, także szafowanie sakramentem małżeństwa na lewo i prawo przez samych duchownych, niemających nierzadko odwagi odmówić ślubu narzeczonym, którym nie powinno się go udzielać, z czym zwykle mamy do czynienia przy ślubach, do których jedyną pobudką jest nieplanowana ciąża. O tym jednak hierarchia kościelna głośno mówić nie chce. Nie bez znaczenia jest także samo rozumienie małżeństwa w Kościele posoborowym, ujmowanego personalistycznie, wręcz wbrew prawu naturalnemu. Tragedii dopełniają kursy przedmałżeńskie, które, niestety, sprowadzają się do nauki „katolickiej antykoncepcji”, znanej powszechnie pod nazwą naturalnego planowania rodziny.

Niewątpliwe obłożenie sprawami sądów kościelnych dodatkowo wydłuża wnikliwy proces. Niemal nigdy nie kończy się on w przepisanych prawem terminach. Kościelne sądy dotychczas miały rok na rozpatrzenie sprawy w pierwszej instancji i sześć miesięcy w apelacji. Pogłębiający się problem potrzebował i nadal potrzebuje rozwiązania. Papież Bergoglio jako, moim zdaniem co najmniej wątpliwy, środek naprawczy wybrał skrócenie i uproszczenie procedury. Wśród najistotniejszych zmian, które weszły w życie 8 grudnia 2015 roku należy wskazać: 1. zmianę właściwości sądu I i II instancji; 2. skrócenie procesu poprzez zniesienie obligatoryjnej apelacji do sądu II instancji; 3. wprowadzenie skróconego procesu przed biskupem diecezjalnym; 4. zmniejszenie liczby członków składu sędziowskiego w wyjątkowych okolicznościach. Postulowano także obniżenie kosztów procesowych.

(...)

Wyświetlony 1630 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.