sobota, 10 grudzień 2016 01:01

Do którego Kościoła należy papież Bergoglio?

Napisane przez Roberto de Mattei

Dwie rocznice nakładają się na siebie w 2017 roku: setna rocznica objawień fatimskich, mających miejsce między 13 maja a 13 października 1917 roku, oraz pięćsetna rocznica rewolty Lutra, zapoczątkowanej 31 października 1517 roku w Wittenberdze.

Istnieją jednak jeszcze dwie inne, znacznie rzadziej omawiane rocznice, które również przypadną w przyszłym roku: trzysetna rocznica oficjalnego powstania masonerii (Londyn, 24 czerwca 1717 r.) i setna rocznica rewolucji bolszewickiej z dnia 26 października 1917 roku (wedługg kalendarza juliańskiego używanego w imperium rosyjskim; 8 listopada według kalendarza gregoriańskiego). Jednak między rewolucją protestancką i rewolucją komunistyczną, poprzez rewolucję francuską, córkę masonerii, biegnie nierozerwalna czerwona nić, którą Pius XII w swoim słynnym przemówieniu Nel contemplare z 12 października 1952 roku podsumował w trzech historycznych zwrotach, odpowiadających protestantyzmowi, Oświeceniu i marksistowskiemu ateizmowi: Chrystus – tak, Kościół – nie; Bóg – tak, Chrystus – nie. W końcu bezbożny okrzyk: „Bóg umarł, a w rzeczywistości Boga nigdy nie było”.

Plinio Corrêa de Oliveira zauważył, że anarchiczne pragnienia komunizmu były już obecne implicite w pierwszych protestanckich negacjach, gdy pisał: Czy to z punktu widzenia wyraźnej formacji Lutra, wszystkie tendencje, całe nastawienie, wszystkie elementy nieobliczalne elementy luterańskiej eksplozji niosły już w sobie, w bardzo autentyczny i pełny sposób, choćby implicite, ducha Woltera i Robespierre’a, Marksa i Lenina. W tym sensie błędy, które rozszerzała sowiecka Rosja, począwszy od 1917 roku, były łańcuchem ideologicznych aberracji pochodzącymi od Marksa i Lenina, które sięgały pierwszych protestanckich herezjarchów. Rewolucję Lutra z 1517 roku można zatem uznać za jedno z najbardziej nikczemnych wydarzeń w historii ludzkości, na równi z masońską rewolucją w 1789 roku i rewolucją komunistyczną z 1917 roku. Ponadto orędzie fatimskie, które przewidziało rozprzestrzenienie się błędów komunistycznych na całym świecie, zawiera w sobie domniemane odrzucenie błędów protestantyzmu i rewolucji francuskiej.

Rozpoczęcie obchodów stulecia objawień fatimskich w dniu 13 października 2016 roku zostało przemilczane. Tego samego dnia papież Franciszek przyjął w Auli Pawła VI tysiąc luterańskich „pielgrzymów”, a w Watykanie pomnik Marcina Lutra został uhonorowany, jak wynika ze zdjęć opublikowanych przez Antonio Socciego na jego facebooku. Co więc za rok, 31 października, zrobi i powie Franciszek, gdy uda się do Lund w Szwecji, gdzie weźmie udział we wspólnej ceremonii katolicko-luterańskiej, upamiętniającej pięćset lat reformacji? Jak podaje komunikat sporządzony przez Światową Federację Luterańską i Papieską Radę ds. Popierania Jedności Chrześcijan, celem wydarzenia jest wyrażenie darów Reformy oraz prośba i przebaczenie za podział utrwalony przez chrześcijan obu tradycji.

Teolog i pastor, Paolo Ricca, od dziesięcioleci zaangażowany w dialog ekumeniczny, wyraził swoje zadowolenie, gdyż jest to pierwszy raz, gdy papież upamiętnia Reformę. To, moim zdaniem, stanowi krok naprzód w stosunku do najważniejszych celów, które zostały osiągnięte na Soborze Watykańskim Drugim, który – umieściwszy w swoich tekstach i tym samym dowartościowujący niektóre podstawowe zasady i tematy Reformy – był decydującym punktem zwrotnym w stosunkach między katolikami i protestantami. Biorąc udział w obchodach, jako chce to uczynić najwyższy przedstawiciel Kościoła Katolickiego, oznacza, moim zdaniem, uznanie Refomy jako pozytywne wydarzenie w historii, które również przyniosło nieco dobra katolicyzmowi. Udział w obchodach jestem gestem ogromnego znaczenia również dlatego, że papież udaje się do Lund, do domu luteran, tak jakby był jednym z członków rodziny. Odnoszę wrażenie, że on też czuje się częścią chrześcijaństwa zrodzonego z Reformy.

Według Ricca, główny wkład Franciszka polega na jego wysiłku na rzecz przerobienia papiestwa, tj. poszukiwania nowego i odmiennego sposobu rozumienia i przeżywania posługi Biskupa Rzymu. To poszukiwanie – zakładając słuszność mojej interpretacji – może nas daleko zaprowadzić, gdyż papiestwo, ze względu na sposób, w jaki było rozumiane i przeżywane w ciągu ostatnich tysiąc lat, to jedna z największych przeszkód na drodze do jedności chrześcijan. Wydaje mi się, że Franciszek zmierza w kierunku modelu papiestwa odbiegającego od tradycyjnego modelu i w stosunku do którego inne kościoły chrześcijańskie mogą zająć nowe stanowisko. Gdyby tak było, ten temat może być ponownie i całkowicie rozważony w kręgach ekumenicznych.

Fakt, że wywiad ten został opublikowany 9 października na łamach „Vatican Insider”, uważanego za pół-oficjalną witrynę watykańską, skłania do konstatacji, że ta interpretacja podróży papieża do Lund, jak również papieskich intencji, zostały zatwierdzone i są zgodne z myślą papieża Franciszka.

[...]

Wyświetlony 466 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.