czwartek, 13 grudzień 2018 18:53

Od Redakcji - Stulecie niepodległości

Napisał

Stulecie niepodległości Polski to wielkie symboliczne święto Polaków ku pokrzepieniu ich serc, warto jednak zwrócić uwagę właśnie na ten jego metaforyczny charakter. W minionym stuleciu suwerenność naszego Państwa nie istniała w sposób bezdyskusyjnie ciągły. W zasadzie sporna jest natura naszej niezawisłości w odniesieniu do większości przyjętego okresu. Także poprzedzająca ten czas smuta zaborów nie zawsze była całkowitą utratą wolności. Przybierała ona przecież różne formy, większej, ale także i mniejszej podległości.

Do dzisiaj środowiska historyków i komentatorów spierają się o to, czym w istocie były rozbiorowe twory, takie jak kadłubowe Księstwo Warszawskie, czy Królestwo Polskie – formami zależnej państwowości, czy całkowicie podległymi guberniami. Słownikowa definicja niepodległości to: niezależność od innych państw. Ciekawszą definicją niepodległości wydaje się pojmowanie jej jako niezależności państwa od formalnego i nieformalnego wpływu innych jednostek politycznych. W dzisiejszym świecie to ogólne ujęcie „jednostek politycznych” zagrażających niepodległości oraz to stwierdzenie o „formalnym i nieformalnym wpływie” nabierają szczególnego znaczenia. Choć niebezpieczeństwo politycznych wpływów, czy podbojów militarnych grożacych ze strony sąsiadujących państw, ciągle jest aktualne, w świecie gospodarczych i politycznych powiązań na globalną skalę, suwerenności wydają się bardziej zagrażać nieco inne polityczne siły niż ościenne kraje. Podbój odbywa się zarówno przez dobrowolne zrzeczenie się praw do samostanowienia na rzecz różnego rodzju midzynarodowych organizacji, co uzasadnia się zwykle budową wspólnego lepszego świata, jak i przez panowanie międzynarodowego kapitału, czy wreszcie poprzez masowy kolportaż ideologii liberalnej.
Komunałem jest stwierdzenie, że klasyczna definicja suwerenności państwa Bodina, według której suwerenne państwo nie uznaje nikogo wyższego od siebie oprócz Boga, w świecie tak wielkich zależności stała się przestarzała. Jej nieaktualność w XXI wieku jest wręcz rażąca. Można powiedzieć, że tylko wielkie światowe imperia mogą dzisiaj pozwolić sobie na komfort takiego rozumienia tych zagadnień. Oparcie na niej swojej polityki przez kraje mniej znaczące byłoby dzisiaj równoznaczne z ich samobójstwem. Przedmiotem poważnych rozważań geopolitycznych w takich państwach nie może być zatem całkowite zrzucenie jarzma, lecz raczej głębokie zastanowienie nad sposobem zarządzania w gąszczu przeciwnych i wykluczających się wzajemnie zależności. Kluczem do względnej suwerenności może być obecnie jedynie wytrwała praca dla osiągnięcia odpowiedniego statusu ekonomicznego i politycznego. Modlić się chyba należy o to, by nasze władze (mniejsza o to, której opcji) mogły to w końcu zrozumieć. Póki co post-sanacyjne, romantyczne rozumienie geopolityki przez rządzące elity nie wróży Polsce nic dobrego. Nie tylko dlatego, że opiera się ono na w dużej mierze na sentymentach, a nie na rozumie, lecz również dlatego, że zagrzebane po uszy w nadmiernym historyzmie operuje ono przestarzałymi geopolitycznymi kliszami.
Należy do nich wymieniona powyżej słownikowa definicja niepodległości, która wszelkie zagrożenie umiejscawia w bytach państwowych. Nasi teoretycy polityczni, podobnie jak i praktycy, do końca nie rozumieją znaczenia ekonomicznego podboju i inwazji ideologicznej. Za nami kolejny Marsz Niepodległości, niektórzy z nas z dumnie podniesionym czołami uczestniczyli w tej rekordowej w tym roku pod względem frekwencji imprezie. Warto jednak zastanowić się, czy nie maszerujemy obecnie wszyscy w innym, wręcz przeciwnym marszu. Polska, związana umowami międzynarodowymi, oraz dążeniami większości naszych środowisk politycznych, z roku na rok oddaje kolejny atrybut swojej suwerenności – tracąc majątek narodowy, tradycyjną i sprawdzoną w ciągu wieków obyczajowość, a wreszcie fizycznie swoich obywateli. Wskutek malejącego wskaźnika urodzeń, który wynika z liberalnych zasad moralnych oraz masowej emigracji, naród polski najzwyczajniej znika.

 

 

przycisk

 

 

Wyświetlony 1404 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.