niedziela, 30 maj 2010 11:08

Rangitoto i Rotorua

Napisał

Wyspa Rangitoto i miasteczko Rotorua. Czyż nie są to egzotyczne nazwy? Jakby z drugiego końca świata. Zgadza się. Jesteśmy na Wyspie Północnej należącej do Nowej Zelandii. Wyspa Rangitoto położona jest zaledwie 10 kilometrów od centrum największego miasta w rejonie południowego Pacyfiku - Auckland, natomiast 230 kilometrów dalej na południe leży miejscowość Rotorua. Zapraszam na wędrówkę śladami aktywności wulkanicznej.

 

Rangitoto

Po przyjemnym, 40-minutowym rejsie statkiem wysiadam na niewielkiej, wulkanicznej wyspie Rangitoto. Jej historia jest bardzo tajemnicza i tragiczna, zarówno ta geologiczna, naturalna, jak również ta dotycząca osiedlania się tu człowieka. W 1854 roku wyspa Rangitoto została kupiona przez Europejczyków od Maorysów, czyli rdzennej ludności, za 15 ówczesnych funtów. W latach 20. i 30. XX wieku wybudowano tu trzy osady: Islington Bay, Rangitoto Wharf oraz Beacon End, łącznie postawiono 140 domów, ale ze względu na rzekomą ochronę wyspy w 1937 roku zakazano ludziom budowy kolejnych budynków i stopniowo nakazano opuszczać domy i wyspę. W czasie II wojny światowej na Rangitoto stacjonował garnizon wojska, który miał ostrzegać przed ewentualną inwazją na Auckland. Z tamtych czasów pozostały do dziś ruiny umocnień i budowli wojskowych. Obecnie wyspa jest całkowicie niezamieszkana przez ludzi. Na wybrzeżu do dzisiaj pozostało kilkadziesiąt prostych, drewnianych domów, w których stoją sprzęty z epoki. Z łatwością można odnaleźć także takie ślady ludzkiej aktywności, jak stary basen, korty tenisowe czy budynek, który pełnił rolę centrum kultury na wyspie. Co ciekawe, niektóre z tych obiektów i drogi były budowane przez więźniów. By ratować to dziedzictwo, potomkowie wysiedlonych rodzin utworzyli stowarzyszenie The Rangitoto Island Historic Conservation Trust.
Historia osadnictwa na wyspie jest jednak dłuższa. Kiedy w XIV wieku nastąpiła potężna erupcja wulkanu, zmieniając kształt wyspy, Rangitoto już wtedy była zamieszkiwana przez Maorysów. Teraz jest to wygasły wulkan i cała wyspa jest pokryta pierwotnym bujnym buszem oraz dwoma rodzajami lawy: a?a ? rozbite i różnej wielkości poszarpane skały oraz pahoehoe ? wyschnięta lawa, która wypływała podczas wybuchu. Piesza wycieczka szlakiem na szczyt (259 m n.p.m.) zajmuje niecałą godzinę. Po drodze można wejść do jaskiń, które powstały przez następujące po sobie spływy lawy. Tuż przed szczytem mija się zarośnięty lasem krater. Cała wyspa stopniowo zarasta coraz gęstszą roślinnością. Z góry roztacza się piękna panorama na Auckland, półwysep Coromandel ponad znajdującą się obok wyspą Motutapu i okoliczne wysepki leżące w zatoce Hauraki. Na całej wyspie nie ma sklepów ani nawet możliwości kupienia jedzenia czy picia, więc wybierając się na całodniową wycieczkę, należy wszystko zabrać ze sobą. Istnieje możliwość zwiedzania wyspy turystycznym pojazdem z przyczepą lub samochodem terenowym, ale jest to dość drogie. Na szlakach są tablice informacyjne Departamentu Konserwacji, więc trudno jest się zgubić.
Wyspa Rangitoto jest botanicznym klejnotem. Zamieszkuje ją ponad 200 gatunków pierwotnych roślin, włączając w to 40 gatunków paproci (w tym rzadka paproć nerkowata) i kilka gatunków orchidei. Wiele z nich to niezwykłe hybrydy. Na wyspie rośnie największy na świecie las pohutukawy, czyli drzewka bożonarodzeniowego, które właśnie w tym szczególnym okresie roku kwitnie na czerwono, wyróżniając się na tle surowego, wulkanicznego krajobrazu. Pohutukawa niemal została całkowicie wyniszczona w latach 80. XX wieku przez żyjące na drzewach torbacze: oposy i wallabie, które zostały tam przywiezione z Austarlii przez pierwszych osadników. Jednak do 1999 roku całkowicie wytępiono te zwierzęta (25 tysięcy sztuk) i udało się odbudować las pohutukawy. Inną rodzimą rośliną rosnącą na Rangitoto jest drzewo kowhai, które obok ptaszka kiwi jest symbolem Nowej Zelandii. Na wiosnę kwiaty tej rośliny kwitną na przepiękny żółty kolor. Wyspa jest także rajem dla ptaków, choć warunki krajobrazu są surowe i słodkiej wody nie ma w nadmiarze. Na wybrzeżu znajduje się największa w Nowej Zelandii kolonia mew czarnodziobych, których okres lęgowy przypada między październikiem a styczniem. Inne ptaki, jakie można spotkać na wyspie Rangitoto, to krzakówki szare, wachlarzówki, szlarniki rdzawoboczne czy sowice.

 

(?)
Tomasz Cukiernik

Wyświetlony 4721 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.