środa, 02 czerwiec 2010 11:26

Michnikowszczyzna

Napisał

Bycie uczciwym, sprawiedliwym, prawym nie popłaca. Większość komunistycznych zbrodniarzy peerelu ma się nadal doskonale. Nie tylko zbrodniarzy.

 

Również inni partyjni aparatczycy na różnych szczeblach, ale także tajni współpracownicy, których w Polsce było aż 100 tys. Ci ludzie, aby polepszyć sobie codzienną nędzę w socjalistycznym raju, donosili, oszukiwali, kombinowali, kradli, kłamali, byli dyspozycyjni wobec swoich mocodawców. Socjalizm to taki ustrój, który zmusza do takiego niemoralnego zachowania. Ci sami ludzie aktualnie nadal mają się lepiej niż działacze ówczesnej opozycji antykomunistycznej, ponieważ są bezwzględnymi konformistami umiejącymi odnaleźć się w każdej sytuacji życiowej. W utrzymaniu takiego niesprawiedliwego status quo pomógł obu grupom ludzi Adam Michnik, który publikacjami w ?Gazecie Wyborczej? urabiał inteligentów poprzez wbijanie im do głowy teorii antylustracyjnych, antydekomunizacyjnych, wybielał byłych towarzyszy, nawet tych z najwyższej półki, jak gen. Wojciecha Jaruzelskiego czy gen. Czesława Kiszczaka, a nękał antykomunistycznych, antypostępowych, prawicowych czy katolickich działaczy politycznych. To są główne tezy wynikające z najnowszej książki Rafała Ziemkiewicza pt. ?Michnikowszczyzna. Zapis choroby?.

Raport tzw. komisji Rokity, badającej na początku lat 90. komunistyczne zbrodnie dokonane na opozycjonistach, w tym udowodnienie istnienia ?sekcji D?, czyli ?związku przestępczego wewnątrz MSW?, mającego na celu mordowanie niewygodnych działaczy opozycji, nie został udostępniony szerszej opinii publicznej, a brukowiec Michnika całkowicie zamilczał jego istnienie. Już w III RP niektórzy prokuratorzy, sędziowie, policjanci czy pracownicy ministerstw i innych urzędów nadal są dyspozycyjni wobec byłych komunistów sprawujących władzę w peerelu. Jako przykład Ziemkiewicz podaje nierozwiązanie zagadek tajemniczych śmierci takich ludzi, jak Michał Falzmann i Walerian Pańko z NIK, próbujących rozwikłać aferę FOZZ, szef policji gen. Marek Papała czy Marek Karp, który badał interesy mafii paliwowej. Ale nawet jeśli jakiś czerwony przestępca miał pecha, jak Zbigniew Sobotka i został skazany prawomocnym wyrokiem sądu, to szybko był ułaskawiany przez prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego. Ponadto, według Ziemkiewicza, mafijnymi szefami w ?wolnej? Polsce nie zostali byli cinkciarze spod Pewexu, jak każe nam myśleć propaganda, a właśnie funkcjonariusze komunistycznych służb specjalnych.
Kolejna teza pisarza dotyczy ustawy o działalności gospodarczej z grudnia 1988 roku. Zamierzeniem twórców tego, skądinąd zbawiennego dla polskiej gospodarki, aktu prawnego (Rakowski/Wilczek) nie było bynajmniej wprowadzenie wolnego rynku, choć tak rzeczywiście się stało, a umożliwienie uwłaszczenia się nomenklatury na państwowym majątku ? twierdzi Ziemkiewicz. Jak tylko się to dokonało, to pod płaszczykiem sprawiedliwości społecznej, ujarzmiania ?dzikiego kapitalizmu? i innych tego typu bredni, zaczęto stopniowo wracać do systemu koncesyjno-łapówkarskiego po to, by już uwłaszczonym, czerwonym biznesmenom nie zaszkodziła wolnorynkowa konkurencja. Ponadto pisarz potwierdza obiegową opinię, niedopuszczoną do świadomości przez urobionych inteligentów, że również celem ?okrągłego stołu?, sprytnie zaaranżowanego przez komunistów, było umożliwienie im uwłaszczenia się, a nie przekazanie części władzy dotychczasowej opozycji antykomunistycznej, popieranej przez umęczony socjalizmem naród. Dodatkowo autor wytyka Michnikowi, że to byli KOR-owcy i inne osoby z nim związane arogancko przywłaszczyły sobie nie tylko solidarnościową gazetę, jaką miała być ?Gazeta Wyborcza?, ale także monopol na bycie właściwą opozycją, usuwając na bok osoby związane z ?Solidarnością?, które w rzeczywistości o wiele bardziej zasłużyły się w walce z komunizmem.
W swojej książce Ziemkiewicz daje jednak iskierkę nadziei, twierdząc, że prawda, wcześniej czy później i tak wyjdzie na jaw oraz pisząc, że po aferze Rywina Michnik moralnie jest skończony. Ta książka otwiera oczy na negatywną rolę brunatnych, przepraszam, czerwonych towarzyszy i Michnika oraz jego różowego salonu, jaką odegrali w latach polskiej transformacji ustrojowej.

Rafał A. Ziemkiewicz, Michnikowszczyzna. Zapis choroby. Wydawnictwo Red Horse, Warszawa 2006

Wyświetlony 4086 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.