czwartek, 21 marzec 2019 11:58

NOTATKI POGODNEGO KRYTYKANTA Niemieccy świadkowie historii XX wieku

Napisał

Kto dziś czyni nieprawość, może być pewny, że przyszła nieprawość go usprawiedliwi (Carl Schmitt)

 

 W poprzednich „Notatkach”, w których omawiałem książkę Piotra Zychowicza Skazy na pancerzach, zajmowałem się świadkami historii opowiadającymi o tym, co przeżyli i co widzieli podczas „akcji pacyfikacyjnych” przeprowadzanych przez oddziały podziemia antykomunistycznego. Nie mogą oni nam wiele powiedzieć o historii politycznej, ponieważ, znajdując się w danym dniu w Wierzchowinach czy Piskorowicach, obejmują wzrokiem jedynie jej mikroskopijny wycinek. O wiele bardziej interesujący są świadkowie historii, którzy brali udział w wielkich wydarzeniach politycznych i je kształtowali, podejmując decyzje wpływające na losy rządzonych przez nich państw i narodów.

Dzienniki, pamiętniki, wspomnienia, autobiografie pisali mężowie stanu, politycy z wysokich szczebli władzy, wyżsi urzędnicy państwowi, ludzie należący do wewnętrznego kręgu władzy i poruszający się w jej cieniu, insiderzy, członkowie elit działający w różnych dziedzinach życia społecznego. Rzecz jasna, do relacji tych świadków historii należy podchodzić dokładnie tak samo jak do relacji świadków z Wierzchowin i Piskorowic, czyli nieufnie i sceptycznie, będąc świadomym, że nawet tzw. dzienniki intymne są w pewnym stopniu kreacją i konstrukcją a co dopiero spisywane po latach wspomnienia, pamiętniki i autobiografie. Jak to ujmują badacze: „w swoich pamiętnikach Kowalski kreuje postać »Kowalskiego»”.

 Oprócz normalnych, badanych przez psychologię pamięci, procesów zapominania oraz kreatywnych właściwości pamięci jako takiej (pisałem o tym w poprzednich „Notatkach”), znajdziemy w nich przemilczenia, opuszczenia tego co z takich czy innych względów mogłoby być niewygodne dla memuarysty, konfabulacje, samochwalstwo, samousprawiedliwienia, „wybielanie siebie” – to ostatnie dotyczy zwłaszcza ludzi zaangażowanych politycznie i społecznie w reżimach przegranych (zwyciężonych), które reżimy zwycięskie starają się delegitymizować moralnie i politycznie malując je w możliwie najczarniejszych barwach. Obraz minionych wydarzeń opowiadanych przez przegranych, odsuniętych od władzy bywa z natury rzeczy zdeformowany przez rozgoryczenie, zabarwiony pragnieniem symbolicznej zemsty etc. Zarówno więc głos zwycięzców, jak i głos pokonanych, podlega rozmaitym zniekształceniom tyle, że są to zniekształcenia innego typu. Jednak tym, co najciekawsze dla ludzi interesujących się historią polityczną i społeczną, są nie tyle pojedyncze, podawane lub przemilczane fakty i ich oceny, ile odsłonięcie pewnych mechanizmów władzy i polityki, jako że memuaryści opowiadają o swoim życiu i działalności z perspektywy ludzi realnej władzy, stojących na czele imperiów, światowych mocarstw, suwerennych potęg kontynentalnych i regionalnych, członków elit, kierowników wielkich instytucji państwowych i politycznych. Poznajemy racje, stojące za ich postępowaniem, dylematy, przed jakimi stali, śledzimy drogi podejmowania decyzji, patrzymy na rzeczywistość ich oczyma, z „odgórnego” punktu widzenia.

Tym, co najciekawsze dla ludzi interesujących się historią polityczną i społeczną, są nie tyle pojedyncze, podawane lub przemilczane fakty i ich oceny, ile odsłonięcie pewnych mechanizmów władzy i polityki, jako że memuaryści opowiadają o swoim życiu i działalności z perspektywy ludzi realnej władzy, stojących na czele imperiów, światowych mocarstw, suwerennych potęg kontynentalnych i regionalnych, członków elit, kierowników wielkich instytucji państwowych i politycznych

            W polskiej tradycji zdaje się dominować perspektywa „oddolna”, czy to insurekcjonistyczna – powstańca, partyzanta, konspiratora, rebelianta, opozycjonisty, kontestatora, czy to martyrologiczna – ofiar, prześladowanych, cierpiących, skrzywdzonych, poniżonych, zdradzonych. Tego materiału mamy w nadmiarze, natomiast brakuje nam – żeby powołać się na przykłady wzięte od naszych wielkich sąsiadów– takich pozycji jak polityczna autobiografia Ottona von Bismarcka Refleksje i wspomnienia, autobiograficzne, napisane na emigracji, książki cesarza Wilhelma II (Wspomnienia z młodości, Z mojego życia, Wydarzenia i postaci z lat 1878-1918), Wspomnienia Sergiusza Wittego, premiera rządu rosyjskiego w latach 1907-1912 (wydane w 2017 roku przez Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia), wspomnienia Michała Murawiowa (zwanego przez naszych przodków „wieszatielem”), wielkiego księcia Aleksandra Michajłowicza Romanowa, Pawła Milukowa, Aleksandra Kiereńskiego.

 Niemcy, którzy pragnęliby dowiedzieć się, jak patrzą na wojnę nie zwykli żołnierze czy oficerowie frontowi, ale dowodzący wielkimi armiami, podejmujący zasadnicze decyzje i wydający rozkazy z samych szczytów hierarchii, mogą sięgnąć po wspomnienia feldmarszałka Helmuta von Moltke (starszego) i jego bratanka generała Helmuta von Moltke (młodszego), po wojskową autobiografię feldmarszałka Paula von Hindenburg Z mojego życia czy Moje wspomnienia wojenne 1914-1918 generała Ericha von Ludendorffa.

 *

            Niemcy posiadają bogate i różnorodne piśmiennictwo pamiętnikarskie, wielu przedstawicieli politycznych i kulturalnych elit niemieckich prowadziło dzienniki, pisało wspomnienia i autobiografie. Odnosi się to do ludzi aktywnie uczestniczących w systemie politycznym narodowosocjalistycznej Rzeszy Niemieckiej jak również komunistycznej Niemieckiej Republiki Demokratycznej, czyli osób, które przeżyły „dużą Apokalipsę” (1945) oraz „małą Apokalipsę” (1989) i spoglądają wstecz na czas „przed Apokalipsą”. Należał do nich Alfred Rosenberg, który, przebywając w więzieniu w Norymberdze, napisał rozprawę pod tytułem Ostatnie zapiski. Ideały i idole narodowosocjalistycznej rewolucji (1955) – będącą próbą rozrachunku z hitleryzmem w imię „prawdziwego” narodowego socjalizmu. Baldur von Schirach opublikował Wierzyłem w Hitlera (1967), gdzie rozlicza się z własną przeszłością polityczną. Hjalmar Schacht wydał Rozrachunek z Hitlerem (1948) oraz 76 lat mojego życia (1953). Albert Speer opublikował Wspomnienia (1969) oraz Dzienniki ze Spandau (1975). Ostatni prezydent Rzeszy Niemieckiej admirał Karl Dönitz ogłosił 10 lat i 20 dni (1958) oraz Zmienne koleje mojego życia (1968). Artur Axmann opublikował książkę na temat kierowanej przez siebie organizacji Młodzież Hitlera w latach przełomu (1992) oraz autobiografię To przecież nie może być koniec (1995). Żona Hansa Franka Brigitte Frank wydała w 1953 roku, spisane w Norymberdze, wyznania męża pod tytułem W obliczu szubienicy. Interpretacja Hitlera i jego czasów na podstawie własnych przeżyć i refleksji. Dwa tomy, nigdy nieopublikowanego, prywatnego dziennika Hansa Franka nadal spoczywają w Archiwum Federalnym w Koblencji.

            Były kanclerz i, przez pewien czas, wicekanclerz w rządzie Hitlera, dyplomata w służbie Trzeciej Rzeszy, Franz von Papen opublikował autobiografię Wyłom dla prawdy (1952). Między Londynem a Moskwą. Wspomnienia i ostatnie zapiski sporządzone przed śmiercią na szubienicy przez Joachima von Ribbentropa wydała, w 1954 roku, ze spuścizny męża Annelies von Ribbentrop, która, dodajmy, udzielała się też jako historyk-amator, broniąc polityki męża w książkach Spisek przeciwko pokojowi. Studia o prologu II wojny światowej, Tajne kontakty niemiecko-brytyjskie, Odpowiedzialność niemieckiej antyhitlerowskiej opozycji za wybuch wojny. W ogóle wdowy po dygnitarzach III Rzeszy starały się przedstawić swoich mężów całkowicie inaczej niż prokuratorzy w procesie norymberskim, czemu trudno się skądinąd dziwić. Emma Göring pragnęła „uczłowieczyć” swojego małżonka w książce U boku męża (1967), Luise Jodl zebrała w latach 1947-49 zapiski z dziennika męża oraz rozmowy z nim i relacje świadków obrony; wydano je w 1976 roku jako Po drugiej stronie końca. Życie i śmierć generała Alfreda Jodla. W tym samym roku swoje wspomnienia Życie ze zbrodniarzem wojennym wydała, do końca życia wierna pamięci męża, Lina Heydrich. Ilse Heß opublikowała korespondencję z mężem Rudolfem Heßem Anglia – Norymberga – Spandau. Los zawarty w listach (1952), Jeniec pokoju – nowe listy ze Spandau (1955), Odpowiedź z celi nr 7 (1967). Wspomnijmy tu, że mieszkający od 1966 roku w Niemczech Tunezyjczyk Abdallah Melaouhi, więzienny pielęgniarz Heßa od 1982 r. do jego śmierci, autor relacji o swojej pracy w więzieniu Spandau (wyd. niem. „Patrzyłem w oczy jego mordercom”. Ostatnie lata życia i śmierć Rudolfa Heßa, 2008), twierdzi, że po „samobójczej” śmierci wiceprezesa NSDAP spalono wszystkie jego zapiski i notatki, w sumie kilkaset notesów zapisywanych codziennie przez kilkadziesiąt lat. Możliwe, że zanim je spalono zostały sfotografowane i spoczywają gdzieś w tajnych sejfach tajnych służb i może kiedyś ujrzą światło dzienne.

 Generał Reinhard Gehlen, który służbę wojskową rozpoczął w Reichswehrze w 1920 r., został szefem wywiadu wojskowego Wehrmachtu a następnie szefem wywiadu RFN. Generał tak zręcznie lawirował pomiędzy Wielkimi Niemcami, Republiką Federalną Niemiec, CIA i BND, że zasługuje na miano niemieckiego Józefa Fouché. Z przebiegiem jego kariery czytelnicy mogli zapoznać się dzięki lekturze autobiografii Służba. Wspomnienia 1942-1971 (1971). Feldmarszałek Erich von Manstein pierwsze szlify wojskowe zdobywał jeszcze w armii cesarskiej, potem służył w Reichwehrze, następnie w Wehrmachcie, by ostatecznie zostać doradcą rządu RFN przy organizacji armii. O tym, jak – niezależnie od ustroju politycznego – wiernie służył państwu i narodowi, opowiedział w autobiograficznych książkach Przegrane zwycięstwa. Wspomnienia 1939-1944 (1955) oraz Żołnierskie życie 1887-1939 (1958). W trzech armiach służbę pełnił także generał Ulrich de Maizière – zaczynał w Reichswehrze, był wysokiej rangi sztabowcem w Wehrmachcie, karierę kontynuował jako „ojciec-założyciel” nowej armii RFN, awansował do stopnia generała armii, został inspektorem generalnym Bundeswehry. Swoje życie żołnierza podsumował w pamiętnikach Wypełniając obowiązek. Sprawozdanie z życia niemieckiego żołnierza w XX wieku (1989). W tym samym czasie jego brat Clemens de Maizière (TW „Adwokat”) był w NRD renomowanym prawnikiem, działaczem kościelnym i partyjnym (Ost-CDU), podobnie jak jego syn Lothar (TW „Czerny”). Syn Ulricha Thomas został później ministrem spaw wewnętrznych i obrony RFN. W Reichswehrze zaczynał też karierę autor Wspomnień żołnierza (1951) generał Heinz Guderian, kontynuował ją w Wehrmachcie a zakończył jako doradca tzw. Urzędu Blanka organizującego Bundeswehrę.

            Od 1919 roku trzem prezydentom w trzech systemach politycznych: socjaldemokracie Ebertowi w parlamentarnej republice, konserwatyście Hindenburgowi w prezydenckiej republice, narodowemu socjaliście Hitlerowi w wodzowskiej republice służył na tym samym stanowisku Otto Meißner, sekretarz stanu, dyrektor kancelarii Prezydenta Rzeszy. Dokładniej rzecz biorąc, służył aż pięciu prezydentom, ponieważ kierował kancelarią także w 1925 roku pomiędzy śmiercią Eberta a wyborem Hindenburga, kiedy obowiązki prezydenta pełnił Prezes Trybunału Rzeszy, i krótko w maju 1945 roku u nowego prezydenta Rzeszy admirała Karla Dönitza. Swoją wierną służbę państwu opisał w wspomnieniach Sekretarz stanu pod Ebertem, Hindenburgiem i Hitlerem (1950). Jak widać, prezydenci przemijają, a prawdziwi urzędnicy państwowi (tzw. państwowcy) trwają na stanowiskach. Inaczej niż Meiβner, kilku prezydentom nie zdążył służyć Kurt Andrä pracujący w kancelarii prezydenta NRD Wilhelma Piecka, co zrelacjonował w wydanej w 2002 roku książce Byłem współpracownikiem Wilhelma Piecka – próba opisania biografii. Nie zdążył z tego prostego powodu, że po Piecku NRD nie miała już prezydentów. Jednak nie przeszkodziło mu to w karierze – od sekretarza (asystenta) noszącego teczkę za Pieckiem wspiął się na wysokie stanowiska w aparacie partyjno-państwowym.

Żona Baldura von Schiracha Henriette opublikowała wspomnienia Cena splendoru. Przeżyta historia (1975). Wydała również Anegdoty o Hitlerze (1980), skonfiskowane w 1982 roku przez erefenowskie organy nadzoru nad piśmiennictwem; na podstawie zebranych przez nią materiałów wydano książkę Kobiety wokół Hitlera (1983). O tym, że panie nie tylko żyły „u boku mężów”, ale – jako kobiety wyemancypowane – aktywnie działały w polityce, świadczy choćby przykład Przywódczyni Kobiet Rzeszy Gertrud Scholtz-Klink, podobnie „niezłomnej” jak Margot Honecker.

 

 Żona Baldura von Schiracha Henriette opublikowała wspomnienia Cena splendoru. Przeżyta historia (1975). Wydała również Anegdoty o Hitlerze (1980), skonfiskowane w 1982 roku przez erefenowskie organy nadzoru nad piśmiennictwem; na podstawie zebranych przez nią materiałów wydano książkę Kobiety wokół Hitlera (1983). O tym, że panie nie tylko żyły „u boku mężów”, ale – jako kobiety wyemancypowane – aktywnie działały w polityce, świadczy choćby przykład Przywódczyni Kobiet Rzeszy Gertrud Scholtz-Klink, podobnie „niezłomnej” jak Margot Honecker. Opublikowała książkę Kobieta w Trzeciej Rzeszy (1978), dedykowaną „Ofiarom Procesów Norymberskich”, na którą składają się fragmenty autobiograficzne, jak i dokumentacja własnej działalności społeczno-politycznej. Jej koleżanka Jutta Rüdiger, stojąca czele Związku Dziewcząt Niemieckich, ogłosiła autobiografię Życie dla młodzieży – przywódczyni dziewcząt w Trzeciej Rzeszy (1999). Dostępne jest również 50-minutowe nagranie wideo zatytułowane Służyłam młodzieży (1999), zawierające rozmowę z nią o życiu i działalności. Rüdiger redagowała też i opracowywała zbiory materiałów i dokumentów na temat kierowanej przez nią organizacji, o której – jak uważała – wypowiedziano zbyt wiele krzywdzących sądów.

 

cd w numerze papierowym

przycisk

Wyświetlony 149 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.