Wyświetlenie artykułów z etykietą: Książki

poniedziałek, 01 luty 2010 14:28

Potomkowie morskiej bestii

Zaryzykuję stwierdzenie, że w Polsce wiedza o państwach sukcesyjnych, powstałych w wyniku upadku Cesarstwa Rzymskiego na Zachodzie, i wczesnym Średniowieczu nie jest zbyt bogata. Niestety, sądząc po ilości tytułów dostępnych w języku polskim, dla większości są to wciąż najdosłowniej Ciemne Wieki. Nie inaczej jest ze znajomością dynastii Merowingów, ostatnio zapewne kojarzonej z popkulturowymi apokryfami, lecz zwykle przywoływanej na okoliczność dwóch wydarzeń: chrztu państwa Franków i przejęcia władzy przez majordomów z dynastii Karolingów. Tym cenniejsza jest najnowsza publikacja Wydawnictwa Naukowego PWN (podobno już bestsellerowa) w prestiżowej serii ?Korzenie Europy?. 

niedziela, 31 styczeń 2010 21:17

Wolność Tybetu

Rozmaitego autoramentu ruchy ?alterglobalistów?, ?obrońców praw człowieka?, pacyfistów itp. szafują hasłem ?wolnego Tybetu?.
niedziela, 31 styczeń 2010 21:16

Z Krasnojarska do Pekinu

Antoni Ferdynand Ossendowski, według wydawców jest drugim, po Henryku Sienkiewiczu, najbardziej znanym polskim pisarzem na świecie, czego dowodem mają być 142 przekłady jego książek na języki obce. Obecnie nad Wisłą nie jest jednak powszechnie znany, czego powodem jest niewątpliwie przerwanie ciągłości kulturalnej Polski przez komunizm i wytworzenie nowych ?mistrzów pióra?, którzy w swoim czasie laury zbieral i, wychwalając Józefa Stalina. Ossendowski w PRL był skazany na zapomnienie, czego powodem był choćby jego antykomunizm, aktywne uczestnictwo w zwalczaniu bolszewików, m.in. jako doradca admirała Kołczaka, czy fabularyzowana biografia Lenina jego autorstwa. Sowieci nie zapomnieli tego, w 1945 r. ekshumowali zwłoki pisarza, podobno chcieli przekonać się, czy na pewno nie żyje.
niedziela, 31 styczeń 2010 21:15

Upadek III Rzeszy

Antony Beevor, pisząc Berlin 1945. Upadek,niewątpliwie odwalił kawał dobrej roboty. Ale też nie sposób nie zauważyć, że nad tą książką pracował sztab ludzi. Co innego jest nad Wisłą, gdzie młody historyk często zdany jest na samego siebie, a wiele drzwi, otwartych dla tych, którzy doktoryzowali się i habilitowali, pisząc bzdury zgodnie z aktualną wykładnią przeszłości dokonaną przez PZPR, jest mu zamykanych przed nosem.
niedziela, 31 styczeń 2010 21:14

Śląska opowieść o Wojciechu Korfantym

Czytając książkę Jana F. Lewandowskiego ?Wojciech Korfanty?, można powiedzieć, że siedemdziesiąt lat czekał Śląsk, a z nim cała Polska na tego rodzaju prawdziwą opowieść o życiu, walce i dramacie Wojciecha Korfantego. Dopiero teraz mogło ukazać się tego rodzaju dzieło, które jest nie tylko biografią znanego polityka, ale jest też historią śląskiej drogi do Polski. Drogi, po której lud śląski prowadził Wojciech Korfanty. Prowadził i doprowadził, lecz sam zapłacił za to cenę najwyższą. Tą ceną była poniewierka, prześladowania, upokorzenia i ciężkie więzienie, w którym stracił zdrowie i życie. Dziś wiemy, że prześladowania te były polityczną zemstą za inne koncepcje, za jego inną wizję Polski. Można zastanawiać się, czy warto naśladować tego bohatera narodowego, którego jego rodacy tak okrutnie potraktowali. Pod tym względem Śląsk już niejeden raz dał wyraz swojej woli, że zawsze będzie wierny ideałom i drodze Wojciecha Korfantego do Polski. Świadczą o tym liczne tablice, pamiątki, wydawnictwa, broszury i pocztówki oraz wiele uroczystości, nazw i pomników poświęconych jego pamięci.
niedziela, 31 styczeń 2010 21:13

?bo tylko ona na mnie czeka

W naszej literackiej podróży po krajach skandynawskich docieramy tym razem do Danii. Książka pani dr Joanny Cymbrykiewicz (z Katedry Skandynawistyki UAM) to publikacja niewątpliwie specjalistyczna, ale przede wszystkim oryginalna i niezwykle interesująca. Szczególnie ważna, gdyż na ten temat jedyna w polskim (i nie tylko polskim!) obiegu naukowym i literackim. Niewiele wiemy o literaturze duńskiej, a jeszcze mniej o poezji. Tym bardziej pionierską pracą (pierwotnie doktorską) musi być dzieło poświęcone tak specyficznym gatunkom, czy może odmianom gatunkowym, jak poezja epitafijna, czyli wiersze zwykle odnoszące się do konkretnej śmierci i imiennie wskazanych zmarłych, oraz poezja tanatologiczna, czyli mówiąc bardziej precyzyjnie: wyrażająca postawy tych, którzy pozostali, wobec odejścia bliskich lub wobec własnego nieuchronnego przemijania. Poezję epitafijną i tanatologiczną można zatem zamknąć ostatecznie w zmaganiu, niepewności, pytaniu i próbie odpowiedzi: jak sam się zachowam wobec tak niepowtarzalnego doświadczenia granicznego, jakim jest śmierć?
czwartek, 28 styczeń 2010 22:34

Cień drzewa

W ludowej tradycji prawosławia rozmaite wiary chrześcijańskie przedstawiane są w postaci drzewa. Główny pień wyobrażający prawdziwą wiarę przedstawiany jest jako prawosławie, od niego odchodzi konar wyobrażający katolicyzm, od niego zaś odchodzą poszczególne gałęzie symbolizujące wyznania ewangelickie, od nich zaś drobniejsze gałązki przedstawiające drobniejsze wyznania ewangelickie i sekty. To drzewo jest metaforą historii chrześcijaństwa i jego podziałów religijnych oraz wykluczenia, a przynajmniej pomniejszenia innowierców, a zarazem zaprzeczeniem ogólnochrześcijańskiej symboliki Drzewa Życia oraz czymś w rodzaju ikony fundamentalizmów religijnych.
czwartek, 28 styczeń 2010 22:33

?Monarchia narodowa? - z perspektywy XXI wieku

Dla prawicy nazwisko Leszka Gembarzewskiego (1899-1944), ?polskiego Maurrasa?, to symbol bezkompromisowego monarchizmu lat II RP. Obszerny wybór jego artykułów i broszur, który jako istotny punkt odniesienia zaistniał we współczesnej polskiej myśli politycznej dzięki nieocenionej inicjatywie krakowskiego Ośrodka Myśli Politycznej, można zatem traktować ? patrząc z perspektywy kilku dziesięcioleci i radykalnie odmiennych warunków społeczno-politycznych ? jako historyczne świadectwo zarówno siły, jak i słabości rodzimego, intelektualnego rojalizmu. Co ciekawe, monarchizm międzywojenny wydaje się nie mieć wiele wspólnego z ideą rozwijaną po przełomie 1989 r. Odmienne źródła inspiracji, sposób argumentowania, wyznaczone cele. Współcześni monarchiści są znacznie większymi pesymistami niż Gembarzewski w odniesieniu do możliwości restauracji tradycyjnego ustroju. Cóż, inwolucja świata (post)chrześcijańskiego postępuje?
czwartek, 28 styczeń 2010 22:32

Solidarność nieagenturalna

Im większy dystans dzieli nas od przełomowych lat osiemdziesiątych, tym jaskrawiej rysuje się rzeczywisty bieg ówczesnych zdarzeń. Mimo że reżim oddający władzę swym ugodowym sukcesorom przy ich milczącej zgodzie puszczał z dymem świadectwa działalności szpiclowego mrowia, dużej części faktów nie dało się ukryć. Coraz więcej z nich wyjaśnia decyzję komunistów, którzy wbrew swym zasadom w sierpniu 1980 zawarli porozumienie ze społeczeństwem, zamiast zgodnie ze swą tradycją ? wysłać przeciw niemu czołgi.
czwartek, 28 styczeń 2010 22:31

Ostatecznym celem śmierć

Ian Curtis nie pragnął pociągnąć za sobą nikogo. Niesamowite wizje, którymi przesiąknięte są kompozycje Joy Division, powinny spełniać rolę swoistego katharsis ? oswoić człowieka z najczarniejszą stroną rzeczywistości, zmusić go, by spróbował otworzyć ?drzwi zatrzaśnięte mu prosto w twarz?, aby nie poddawał się, nie ?odchodził w milczeniu?.
Tomasz Beksiński

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.