Tomasz Cukiernik

Tomasz Cukiernik

wtorek, 27 kwiecień 2010 15:21

Regulacja dobra na wszystko?

Wreszcie PO powoli zaczyna spełniać (a przynajmniej zapowiada, że spełni) niektóre swoje przedwyborcze obietnice. I to te właściwe, które będą miały pozytywne skutki. Czyżby nasza władza zaczęła dbać o zawartość naszych kieszeni?

wtorek, 06 kwiecień 2010 11:43

Erotyczna wolność słowa

Paląc papierosy Marlboro i popijając coca-colę, na płaskim monitorze firmy Samsung czyta dokument napisany w programie firmy Microsoft. Czyżby był to jakiś zachłyśnięty globalizacją kapitalista? A może doktrynerski neoliberał? Nietrafione! To 28-letni Sławomir Sierakowski, redaktor naczelny skrajnie lewicowej "Krytyki Politycznej". W ten sposób w pełni korzysta z dobroci produktów globalnego kapitalizmu i wolnego rynku, który tak gruntownie krytykuje. Podstawowym celem wydawców tego kwartalnika jest bowiem wprowadzenie i umocnienie w sferze publicznej lewicowego projektu walki z ekonomicznym i kulturowym wykluczeniem.

wtorek, 06 kwiecień 2010 10:43

Brońmy Mysonę

Postawmy na chwilę polityków i zajmijmy się sportem, który w podobnym stopniu, a może nawet większym, jest skorumpowany. Arkadiusz Mysona, piłkarz ŁKS Łódź, wygłupił się, wkładając po meczu podaną mu przez kibica koszulkę z napisem "Śmierć żydzewskiej k...". Momentalnie został ukarany przez klub grzywną w wysokości 30 tys. zł i półroczną dyskwalifikacją. Kara dyskwalifikacji została zawieszona na rok. Z kolei Komisja Ligi Ekstraklasy SA zawiesiła go, a ŁKS ukarał półroczną dyskwalifikacją. Mało tego, łódzka prokuratura wszczęła dochodzenie za rzekome nawoływanie do nienawiści na tle różnic narodowościowych oraz znieważania z powodu przynależności narodowej. W ten sposób znaleźli kozła ofiarnego i rozpętali burzę medialną. Lepiej na takie kary finansowe skazywano by kiboli demolujących stadiony, sklepy i samochody czy raniących przypadkowych przechodniów. Takie zachowania są chyba bardziej szkodliwe niż niewinny napis na koszulce. Czy szanowna prokuratura ma inne zdanie na ten temat? Dlaczego policja nie łapie, a prokuratura nie karze niebezpiecznych chuliganów z finałowego meczu Pucharu Polski w Bełchatowie? Wolą zająć się niewinnym Mysoną. To dla nich przecież znacznie bezpieczniejsze.

poniedziałek, 05 kwiecień 2010 21:28

Tak wygląda europeizm

Nie interesuje mnie sport i nie mam w domu odbiornika telewizyjnego, więc myślałem, że ominą mnie jakoś bokiem te mistrzostwa Europy w piłce nożnej. Niestety, zarówno w pracy, jak i na ulicy nikt nie mówi o niczym innym. Mecze, gole, piłkarze - wokół ciągle to samo. Ciężko ma w tym kraju osoba, której nie interesuje piłka nożna i nie obchodzi, kto wygra, a kto przegra dany mecz i cały turniej. Zawzięci fani powywieszali z balkonów biało-czerwone flagi, a kierowcy powtykali w swoje samochody mniejsze proporczyki, co ma rzekomo pomóc "naszym" piłkarzom. Jak dzieci. Czyżby oni wszyscy wierzyli w moc nadprzyrodzoną?

poniedziałek, 05 kwiecień 2010 21:06

Samorządowe innowacje

Książka Przedsiębiorczy samorząd. Instrukcja obsługi, napisana przez burmistrzów różnych amerykańskich miast na podstawie ich własnych doświadczeń w pracy samorządowej, podaje wskazówki i sugestie, w jaki sposób lokalne władze mogą zmniejszyć koszty, a równocześnie zwiększyć oszczędności i efektywność działań. W większości przypadków rady sprowadzają się do urynkowienia aktywności, komercjalizacji, dopuszczenia większej konkurencji rynkowej, zlecania wykonawstwa firmom prywatnym po ich wyłonieniu w przetargach oraz prywatyzacji. Przekazywanie prywatnym firmom przez władze różnych amerykańskich miast zarządzania nad sieciami wodociągowymi i kanalizacjami, lotniskami czy więzieniami zawsze przynosiło pozytywne rezultaty, pozwalało zaoszczędzić miliony dolarów z pieniędzy podatników, a przy tym jakość usług znacznie się poprawiała.

poniedziałek, 05 kwiecień 2010 21:04

Nowy-stary hegemon

Jak Chińczycy widzą siebie, swoją kulturę i historię, a także inne narody i kraje? Do czego zawsze dążyła każda władza w Pekinie i jak jest obecnie? Jakie szanse mają Chiny na zdominowanie świata, stanie się hegemonem? Na te i wiele innych pytań znajdziemy odpowiedź w wydanej w 2007 roku książce Stevena Moshera pod tytułem Hegemon. Droga Chin do dominacji.
 
poniedziałek, 05 kwiecień 2010 21:01

Wenezuelskie Karaiby

Karaiby w Wenezueli to nie tylko zatłoczona i brudna wyspa Margarita, na którą zapraszają liczne polskie biura podróży. Proponuję udać się bardziej na zachód, by poznać dziksze i mniej "turystyczne" rejony wenezuelskiego wybrzeża Morza Karaibskiego.

wtorek, 30 marzec 2010 21:38

Dokąd można się zadłużać?

Przyszłe pokolenia nie będą miały łatwego życia. Kto spłaci gigantyczne długi zaciągnięte przez Obamę, Sarkozy'ego, Hatoyamę czy Tuska? Które państwo pierwsze zbankrutuje z powodu nieodpowiedzialności demokratycznie wybranych swoich władz? Czyżby wszyscy już zapomnieli o krzywej Laffera i nie znają krzywej Rahna?

środa, 17 marzec 2010 14:39

Coś nie tak z tą eurowolnością

Wszyscy wiedzą, że Polska to kraj wojującego antysemityzmu. Żydzi nie mogą się dobrze czuć w takim kraju. W ostatnich dniach udało mi się zaobserwować cztery bardzo poważne przykłady polskiego antysemityzmu. Pierwszy przykład pochodzi z rozmowy w III programie Polskiego Radia. Mianowicie Krzysztof Turowski, radiowy gość, powiedział na antenie, że krakowscy hotelarze bardzo narzekają na izraelską młodzież, ponieważ niszczy mienie, demoluje pokoje, źle się zachowuje. Jak można w ten sposób obrażać młodych Żydów? Na szczęście tę wypowiedź natychmiast przytomnie przerwał prowadzący audycję redaktor Wiktor Legowicz, stwierdzając, że przecież krakowscy hotelarze mają poważne problemy także z angielskimi turystami. Legowicz wykazał się iście leninowską czujnością, a Turowski za swoją wypowiedź już pewnie nigdy więcej nie zostanie zaproszony do radia.

Jak się okazuje, niekoniecznie należy tylko krytykować to, co robi brukselska biurokracja. Oczywiście, unijna polityka energetyczna czy rolna i walka z globalnym ociepleniem to patologie czystej wody, jednak niektóre z jej poczynań, często wbrew polskim politykom, są korzystne dla polskiej gospodarki, a w szczególności dla polskich konsumentów, choć już niekoniecznie dla polskich przedsiębiorstw źle radzących sobie na rynku. I bardzo dobrze, bo spółka, która popełnia błędy, powinna zbankrutować, aby zostawić miejsce dla bardziej efektywnych i wydajnych podmiotów gospodarczych. Na tym polega rozwój.

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.