Tomasz Cukiernik

Tomasz Cukiernik

czwartek, 30 wrzesień 2010 07:33

Barbarzyństwo etatystów

Kiedy w ostatnim numerze "Opcji na Prawo" (nr 5 z 2004 r.) czytałem artykuł Jerzego Pawlasa pt. "Barbarzyństwo supermarketów", wydawało mi się, że nie czytam mojego ulubionego miesięcznika, a komunistyczną "Trybunę"! Nie spodziewałem się, że takie etatystyczne brednie wyczytam w prawicowej gazecie.

środa, 29 wrzesień 2010 11:37

Nowe pomysły podatkowe

Miesiąc temu pisałem o niedotrzymaniu obietnic wyborczych Platformy Obywatelskiej i premiera Donalda Tuska w zakresie podnoszenia podatków, między innymi VAT-u i akcyzy. Kolejne tygodnie pokazały, że na tym festiwal wzrostu podatków rządzącej koalicji bynajmniej się nie kończy.

Deregulacja (cd.)
Prywatny przedsiębiorca Roman Kluska zauważa jeszcze jeden negatywny skutek istnienia korupcji: problem jest w tym, że bardzo nieprecyzyjne prawo sprzyja korupcji. Korupcja powoduje, że gospodarka wyhamowuje. Dlatego, że najlepszy nie korumpuje. Korumpuje najgorszy i średni. Jeżeli kraj objęty jest korupcją, to podejmowane są najgorsze i średnie decyzje. Kraj, który w ogromnej skali oparty jest na najgorszych i średnich wyborach, nie może się rozwijać1. Tymczasem lewicowym politykom i urzędnikom zależy na tym, by prawo było nieczytelne i skomplikowane, bo dzięki temu od polityka bądź urzędnika zależy ozłocenie biznesmenów przeróżnego autoramentu (i vice versa) w postaci dofinansowania z budżetu kredytu, stworzenia spółki opartej na publicznych pieniądzach, przekazania dotacji i subwencji, skierowania określonych zleceń i zamówień, obdarzenia przywilejami, wprowadzenia zwolnień, ustanowienia kontyngentu, wydania koncesji, zwolnienia czy licencji, zastosowania ulgi, umorzenia należności, obdarzenia gwarancjami państwowymi, wprowadzenia ceł, przyjęcia dopłat do produkcji etc.2

Deregulacja (cd.)
W Polsce rząd udziela rocznie 1,869 mld euro pomocy publicznej1, co na statystycznego Polaka daje 48 euro rocznie, wobec 185 euro w krajach "15"2. Stanowi to 1,1% PKB Polski i 0,8% PKB krajów UE.

czwartek, 23 wrzesień 2010 11:57

Dugga

Podczas dwutygodniowego pobytu wakacyjnego w Tunezji w nadmorskiej miejscowości Sousse, zwiedzaliśmy wiele rzymskich zabytków, których w tym kraju zachowało się mnóstwo. Były to między innymi: koloseum w El Jem, ruiny Katraginy, Kerkouane i Thuburbo Majus, fragmenty akweduktów, Zaghwan - miejsce skąd Rzymianie czerpali wodę i gdzie znajdowała się świątynia ku jej czci, jaskinie rzymskie w El Hawarija na przylądku Bon.

Monopole
Liberałowie nie obawiają się istnienia monopoli. Według von Misesa idea uniwersalnego kartelu i monopolu w przemyśle produkcyjnym jest nie do utrzymania w warunkach rynkowych. Twierdzi on bowiem, że jeśli wszystkie przemysły usiłowałyby ograniczyć produkcję po to, by żądać wyższych cen, uwolniłyby tym samym pracę i kapitał, które ? ponieważ byłyby dostępne po niższych cenach ? dostarczyłyby silnego bodźca do tworzenia nowych przedsiębiorstw, które zniszczyć musiałyby monopolistyczną pozycję pozostałych1.

Wolny handel międzynarodowy
Już Adam Smith znał dobrodziejstwo handlu międzynarodowego: kraje, które prowadzą między sobą handel zagraniczny, ciągną z tego podwójną korzyść. Handel zagraniczny odprowadza z kraju tę nadwyżkę wytworów ziemi i pracy, na którą nie ma tam popytu, i w zamian za to przynosi coś innego, na co popyt istnieje1. Liberałowie opowiadają się za całkowitą wolnością w handlu międzynarodowym. Sprzeciwiają się wszelkim cłom, limitom importowym, opłatom i dopłatom eksportowym, kontyngentom i certyfikatom, opłatom wyrównawczym, asygnatom itp., które tylko szkodzą zarówno krajowi je stosującemu, jak i jego partnerowi handlowemu. Producenci w poszczególnych krajach mogą zyskiwać na stosowaniu takich instrumentów, jednak konsumenci zawsze tracą, ponieważ ograniczona jest konkurencja i dany towar producenta krajowego staje się droższy i jest gorszej jakości. Takie działania protekcjonistyczne często prowadzą do ustanowienia monopolu na rynku wewnętrznym w danej dziedzinie.

poniedziałek, 13 wrzesień 2010 12:21

Liberalna koncepcja państwa (24) Liberalizm gospodarczy

Rynek pracy
Liberałowie uważają, że związki zawodowe w negatywny sposób wpływają na ogólną sytuację na rynku pracy. "Chroniąc" pracowników danego przedsiębiorstwa lub żądając podwyżek płac, przyczyniają się do wzrostu bezrobocia: jeżeli związki [zawodowe] podnoszą płacę w jakimś zawodzie lub przemyśle, to tym samym powodują, że ilość oferowanych tam miejsc pracy jest mniejsza, niż byłaby bez podwyżki ? tak jak wyższa cena zmniejsza efektywny popyt.

Jeśli rozważa się chęć bliższej współpracy z jakimś państwem, to przede wszystkim należy sobie zadać pytanie o cel, jaki zamierza się dzięki tej współpracy osiągnąć, a następnie zastanowić się nad narzędziami, które mogą doprowadzić nas do tego celu.

Rynek pracy
Liberałowie uważają, że związki zawodowe w negatywny sposób wpływają na ogólną sytuację na rynku pracy. "Chroniąc" pracowników danego przedsiębiorstwa lub żądając podwyżek płac, przyczyniają się do wzrostu bezrobocia: jeżeli związki [zawodowe] podnoszą płacę w jakimś zawodzie lub przemyśle, to tym samym powodują, że ilość oferowanych tam miejsc pracy jest mniejsza, niż byłaby bez podwyżki ? tak jak wyższa cena zmniejsza efektywny popyt. Rezultatem jest zwiększona liczba osób szukających pracy gdzie indziej, co powoduje spadek płac w pozostałych zawodach. (...) związki nie tylko godzą w interes wszystkich pracowników razem wziętych, poprzez wypaczenie struktury zatrudnienia, ale są również przyczyną zróżnicowania dochodów klasy robotniczej, przez zmniejszenie możliwości zatrudnienia dla robotników znajdujących się w najbardziej niekorzystnym położeniu1. Podobnego zdania jest Guy Sorman, który twierdzi, że pełne zatrudnienie jest możliwe tylko w sytuacji, gdy płace pracowników są regulowane przez wolny rynek, a nie wymuszane przez związki zawodowe. Szacuje się, że przynajmniej połowa z 3,3 mln bezrobotnych [w Polsce] miałaby zajęcie, gdyby nie antypracownicza polityka związków [zawodowych], a szczególnie związkowej nomenklatury2. Margaret Thatcher napisała, że poziom bezrobocia uzależniony jest od rozmiarów władzy związków zawodowych. To związki sprawiły, że wielu ich członków straciło pracę wskutek wygórowanych żądań zwiększenia płac za niewystarczającą produkcję, powodując przy tym, że brytyjskie towary stały się niekonkurencyjne3.

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.