2005

wtorek, 31 sierpień 2010 21:13

Nadzieja nie hańbi

Napisane przez
Do głębi poruszył mnie (i mam nadzieję, że nie tylko mnie) opublikowany w styczniowej "Opcji" list Kingi Majchrowskiej zatytułowany "W obronie normalnych rodzin". Czytelniczka zaprezentowała w nim historię autentyczną, historię dziejącą się tu i teraz, przy czym - opowiadając o przeżyciach własnych i jej rodziny - chcąc nie chcąc zapisała przeżycia dziesiątków tysięcy innych polskich rodzin. Jako że Polska to kraj, w którym życie gospodarcze, społeczne i polityczne, dużo częściej niż z cegieł wykonanych ze społecznej solidarności wznoszone jest z absurdu, poniżej garść refleksji tytułem należnego komentarza do wzmiankowanego listu.
wtorek, 31 sierpień 2010 21:12

Edukacyjna urawniłowka

Napisane przez
Jestem wyjątkowym człowiekiem. I nie chodzi tu o popadanie w pychę z powodu posiadania jakichś nadzwyczajnych cech czy nadprzyrodzonych darów. Jestem bodaj jedynym diecezjalnym księdzem katolickim, który czyta regularnie "Opcję na Prawo", a także od czasu do czasu "Najwyższy Czas!".
wtorek, 31 sierpień 2010 21:12

Nuda veritas

Napisał
Wszyscy dziś wkoło mówią o dyskryminacji i równouprawnieniu, przy czym - na wszelki wypadek przypominam tym, którzy jeszcze nie wiedzą - pierwsze jest bardzo złe, a drugie bardzo dobre.
wtorek, 31 sierpień 2010 21:10

Ekskomunika KIK-u

Napisane przez
Uważam się za katolika wierzącego i praktykującego, przynajmniej w kanonicznym sensie. Oczywiste jest zatem, że oficjalne dokumenty wydawane przez Kościół i jego hierarchów dotyczą mnie w sposób istotny. Podporządkowanie się Nauce Kościoła lub brak takiego podporządkowania, w moim przekonaniu przesądza o tym, czy jestem częścią wspólnoty Kościoła katolickiego, czy też stawiam się poza nią. To było i jest dla mnie zawsze jasne i nie podlegające dyskusji. I dlatego ostatni dekret Metropolity Lubelskiego zakazujący Klubowi Inteligencji Katolickiej w Lublinie używania w swojej nazwie określenia "katolicki" wprowadził mnie, a myślę, że nie tylko mnie, w stan co najmniej lekkiego moralnego zamętu. I nieważny był tu spór o to, czy Metropolita, jako urząd kościelny ma prawo coś zakazywać świeckiemu stowarzyszeniu, czy też nie. Znacznie ważniejsze było dla mnie uzasadnienie tego dekretu.
wtorek, 31 sierpień 2010 21:09

Mafia komputerowa?

Napisane przez
Ponieważ od pewnego czasu słowo "mafia" staje się w III RP coraz bardziej popularne, nie zaszkodzi poznać jego etymologię. Według Encyklopedii Powszechnej PWN mafia to: tajna organizacja na Sycylii stanowiąca sieć luźno powiązanych komórek, powstałych na początku XIX w. dla ochrony interesów ludności przed nadużyciami wojsk obcych i napadami zbójeckimi; po zjednoczeniu Włoch m[afia] została opanowana przez elementy przestępcze (rozbój i szantaż); szermując hasłami separatyzmu sycylijskiego oddawała usługi reakcyjnym stronnictwom politycznym...
Ekologia stanowi ważny element poprawności politycznej naszych czasów. Pół biedy, gdy pozostaje w sferze idei. Kłopoty zaczynają się, gdy motywowane nią przesądy kierują postępowaniem władz, doprowadzając do decyzji utrudniających lub wręcz paraliżujących życie społeczności. Poniższy list jest głosem w obronie zdrowego rozsądku w konkretnej sprawie. Wdrożenie w życie omawianego projektu spowodowałoby paraliż gospodarczy ok. 15% terenu kraju, w tym koryt największych rzek.
wtorek, 31 sierpień 2010 21:07

Spór o Grotowskiego

Napisane przez
W ostatnim czasie odżyła dyskusja o dokonaniach najbardziej znanego na świecie polskiego teatru. Umykają w niej znaczące fakty. Jakimś trafem nie pojawiają się też argumenty, które w ocenie "Laboratorium" należy chyba uznać za przesądzające.
wtorek, 31 sierpień 2010 21:06

Blaga czy sztuka?

Napisał
Przed kilkoma laty rządowa telewizja nadawała audycję poświęconą pornografii. Do studia zaproszono ekspertów, m.in. panią prof. Marię Szyszkowską, która, jak wiadomo, jest z zawodu filozofem. Pani prof. Szyszkowska zauważyła m.in., że zdefiniowanie pornografii przekracza możliwości umysłu ludzkiego. Złośliwy przypadek zrządził wszelako, chyba nawet już następnego dnia po tym programie, że na warszawskim Bazarze Różyckiego sierżant policji schwytał sprzedawcę kaset wideo, na których były filmy pornograficzne. Wbrew przypuszczeniom pani prof. Szyszkowskiej okazało się, że rozpoznanie pornografii, które musi przecież być poprzedzone jej zdefiniowaniem, nie przekracza bynajmniej możliwości umysłowych sierżanta policji z komisariatu przy ul. Cyryla i Metodego w Warszawie. W takim razie opinię pani prof. Szyszkowskiej, która, być może, wyrobiła ją sobie na podstawie kontaktów z pracownikami naukowymi Instytutu Filozofii UW, trzeba uznać za nazbyt pesymistyczną.
wtorek, 31 sierpień 2010 21:05

Sztuka kabotynów

Napisał
Świat sztuki przedstawia sobą niezmierne bogactwo i różnorodność. Różnorodności tej nie sposób wyczerpać i przewidzieć. Będąc na przestrzeni wieków częścią kultury, sztuka stanowiła jej motor i rozwój. Tak było do początku XX wieku, kiedy to pełna blasku sztuka straciła swój splendor. Powodów tego stanu rzeczy jest wiele. Jednym z głównych powodów jest nowożytny kryzys racjonalizmu, który sprawił, że refleksja naukowa (głównie filozoficzna) rozpoczęła poszukiwanie alternatywnych dróg poznania. Postmodernizm, wyrzucając metafizykę poza obręb nauk pewnych (traktując ją co najwyżej jako wielką metanarrację - czyli coś na wskroś literatury, opowieści nie mającej nic wspólnego z realną rzeczywistością), zwrócił się ku "bardziej otwartym" nurtom myślenia.

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.