Marek Arpad Kowalski

Marek Arpad Kowalski

piątek, 20 sierpień 2010 12:41

Królestwo Niebieskie i królestwa ziemskie

Reżyser Ridley Scott jest mistrzem wielkich, filmowych produkcji historycznych. Nic dziwnego, że jego Królestwo Niebieskie zyskało tylu widzów. Zwłaszcza że atmosfera filmu kojarzy się z Władcą Pierścieni, akcja zaś osadzona jest w mało znanej powszechnie, a tak dramatycznej epoce wypraw krzyżowych.

piątek, 20 sierpień 2010 11:42

Podejrzana koalicja

Propozycja, jaką składa Peter Kreeft w swojej książce Ekumeniczny dżihad, jest zadziwiająca, inspirująca, ale i niepokojąca. Ów Holender z pochodzenia, konwertyta na katolicyzm z protestantyzmu, profesor filozofii w Boston College, autor wielu książek z dziedziny apologetyki, filozofii i duchowości chrześcijańskiej, tym razem przedstawia książkę mieszczącą się w tym nurcie jego zainteresowań, świetną, ale pękniętą.

wtorek, 03 sierpień 2010 11:14

U stóp pomnika

W numerze 7-8/2005 "Opcji na Prawo" Artur Adamski zamieścił bardzo ciekawy artykuł Zderzenie cywilizacji według Feliksa Konecznego. Postać tego wielkiego historyka jak najbardziej zasługuje na przypominanie o nim. Jednak nie należy przypatrywać się Feliksowi Konecznemu jak pomnikowi, lecz niekiedy rzeczowo pomówić o jego dziełach.

wtorek, 03 sierpień 2010 10:48

Jak być kochaną

Z tegorocznego, majowego spotkania "opcyjnego" w Sadkowie wracałem przez część drogi ze znajomym autorem pisma. Podczas podróży, jak to zwykle, rozmawialiśmy na różne tematy. W pewnym momencie zaczął ostro złorzeczyć Ameryce.

niedziela, 01 sierpień 2010 21:06

Obwarzanek

Muszę przyznać się do prywaty. Jestem etnografem związanym ze środowiskiem warszawskim, a w listopadzie 2005 r. odbywały się obchody 70-lecia istnienia kierunku "etnografia" na Uniwersytecie Warszawskim. Tak więc powód napisania tego tekstu wynikł z przesłanek sentymentalnych. Ale nie tylko! 70. rocznica istnienia nauki w strukturach akademickich to bardzo krótki czas, a przecież początki etnografii (i późniejszych jej pochodnych) datowane są na XIX w., gdy kształtowała się jako samodzielna dyscyplina. Natomiast w Warszawie sformalizowała się organizacyjnie bardzo późno. Dlaczego?

niedziela, 01 sierpień 2010 10:53

Język giętki i sztywny

Zasadniczo przyznaję rację Małgorzacie Kosewskiej i zgadzam się, że nasz język zachwaszcza się w takim tempie, w jakim chwasty plenią się na polach uprawnych. Ma rację, że trzeba z nimi walczyć, wyrywać je i wyrzucać.

sobota, 31 lipiec 2010 19:23

Tajemnica "Słowika Warszawy"

Może w tym, co jest treścią poniższego tekstu, nie ma żadnej tajemnicy, a tylko nieuprawnione przypuszczenia i nadinterpretacje, które biorą się z dotkliwego braku dokumentów. Taki brak to rzecz normalna w czasie wojny. Wtedy zamiast rzeczowości, rodzą się legendy, zarówno białe, jak i czarne. A może tkwi w tym jakaś tajemnica, lecz nie możemy dociec – jaka? Sprawa wydała się na tyle interesująca, że przedstawiam ją tutaj. Może to gmeranie w próżni, a może...

sobota, 31 lipiec 2010 18:09

Jądro prawdy

Postrzeganie świata i rzeczywistości najczęściej dokonuje się za pomocą stereotypów. Raz kiedyś i dawno ustalony pogląd staje się prawdą powszechną, przyjmowaną bezrefleksyjnie, mimo że u początku była to tylko jedna z wielu próba interpretacji zjawiska. Jak u Gombrowicza: - Dlaczego czcimy Mickiewicza? Bo wielkim poetą był! Zjawisko dotyczące wszelkich spraw świata, wyraźnie widoczne jest na terenie literatury. Prześledźmy je więc na tym przykładzie, pamiętając, że jest to jedno z głównych pól bitwy o umysły.

sobota, 31 lipiec 2010 15:26

Wojna brazylijsko-polska

Po 1918 r. odrodzona Rzeczpospolita pragnęła otoczyć opieką emigrantów, wykorzystać ich do pracy dla Polski oraz sprawić, by nie zrywali łączności z krajem. Szczególnie dotyczyło to tej Polonii, która nie wtopiła się, jak amerykańska, w miejscowe społeczeństwo, a była oddalona od Polski, mając z dawną ojczyzną utrudnione kontakty, jak na przykład w Brazylii.
Na przełomie lat 20. i 30. XX w. wychodźstwo polskie w Brazylii szacowano na 200-300 tys. osób. Rozpoczęło się ono jeszcze w XIX w., jako emigracja "za chlebem". W większości byli to ludzie niezamożni, tym bardziej więc wymagali wsparcia ze strony "starego kraju", zwłaszcza że wielu z nich czuło się Polakami, kultywując język i obyczaje. Gromadzili się oni w większości w trzech stanach południowo-zachodniej Brazylii: Parana, Santa Catarina i Rio Grande do Sul, graniczących z Argentyną i Urugwajem. W samej tylko Paranie skupiska polskie liczyły 100 tys. osób na ogółem 1 milion mieszkańców stanu.

sobota, 31 lipiec 2010 13:21

Wojna domowa

W tym roku mija 70 lat od rozpoczęcia się w Hiszpanii wojny domowej. Mimo że była zlokalizowana na Półwyspie Iberyjskim, pośrednio zaangażowały się w nią inne państwa, co spowodowało, że wywarła wpływ na sytuację polityczną w ówczesnej Europie, a jej echa odbijają się do dzisiaj.

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.