Marek Arpad Kowalski

Marek Arpad Kowalski

niedziela, 30 maj 2010 10:47

Miłość wśród ludu

O miłości napisanych zostało mnóstwo powieści, poezji, fraszek, powstały liczne opracowania filozofów, teologów, socjologów, psychologów. Wydaje się, że nic nowego na ten temat już nie da się powiedzieć. A jednak nadal nie wszystko jest jasne i oczywiste. Zwłaszcza jak wyglądała i wygląda miłość ludowa.
Tym aspektem zajmowali się etnografowie i zajmują antropolodzy kultury. Ich opracowania są mniej znane, a jednak pasjonujące. Bo też miłość jest inna w każdej warstwie społecznej, środowisku, no i odmienna w przypadku każdego człowieka, dlatego można o niej nieskończenie. Inaczej też wyglądała miłość ludowa dawniej, ta tradycyjna, inaczej obecnie: może nie tyle ludowa, ile wywodząca się z tradycji ludowej. Zwłaszcza, że pojęcie miłości wiąże się nie tylko z burzą namiętności, ale i z obowiązkami, rodziną, oczekiwaniami otoczenia. Bywa bowiem i bardzo pragmatyczna. To co wiemy o niej przede wszystkim z Chłopów Reymonta, to tylko fragment, a i to przeszły, zagadnienia.

niedziela, 30 maj 2010 09:15

"Niepodległość" po latach

Słabo jest powszechnie znane to pismo - może lepiej powiedzieć: czasopismo lub periodyk, bo jest to rocznik.

poniedziałek, 17 maj 2010 18:04

Wielość bez jedności

Jakiś czas temu pisałem już na tych łamach o rozłamie społecznym narodu (Pęknięty naród, "Opcja na Prawo" nr 1/2003), posługując się spostrzeżeniem Stefana Kisielewskiego z lat siedemdziesiątych. Pęknięcie to ujawniło się w pełni w latach dziewięćdziesiątych. Jednak tamto pęknięcie zmieniło swój charakter, toteż warto przyjrzeć się sprawie ponownie, odnotowując wszelkie zmiany.
Wówczas, mimo owego podziału na dwa narody, istniała speech community - społeczność rozmawiająca. Jeden naród to był ten, który odwoływał się do tradycji i podstawowych norm etycznych i moralnych, drugi obojętny był na przeszłość i zapatrzony jedynie w przyszłość, mający na względzie przede wszystkim swoje egoistyczne interesy. Mimo wszystko istniał wspólny dla wszystkich język i wspólny dla wszystkich kod kulturowy. Oczywiście, całość nie była jednolita, gdyż w rozmaitych grupach społecznych używano rozmaitych dialektów i żargonów w komunikacji społecznej, jednakże te dwa symboliczne narody potrafiły się porozumieć, gdyż oba przestrzegały, jeśli nie w czynie, to przynajmniej w teorii (acz często dosyć zamglonej) podstawowych kategorii funkcjonowania łączących oba odłamy.

środa, 05 maj 2010 21:35

Narodziny mitu

Antropologia kulturowa to życie. Życie to antropologia. Widać to obecnie jak na dłoni. Jesteśmy ? od 10 kwietnia 2010 r., czyli od tragicznej katastrofy naszego samolotu pod Smoleńskiem, na pokładzie z Prezydentem i towarzyszącymi mu osobami ? świadkami rodzenia się i narastania mitu. Nie oceniam pana Lecha Kaczyńskiego jako człowieka ani jako prezydenta. Interesuje mnie tu z punktu widzenia antropologii kulturowej mechanizm tworzenia się mitu. Było to w dniach żałoby narodowej widoczne i nadal jest widoczne jak w laboratorium.

poniedziałek, 03 maj 2010 14:35

Płeć kulturowa (

Od pewnego czasu stosowane jest pojęcie płci kulturowej (gender), odmienne od płci biologicznej. Nawet w programach uniwersyteckich zostały wydzielone studia typu gender, jako oddzielna dyscyplina badawcza, która ukonstytuowała się w znacznej mierze z powodu nacisków środowisk feministycznych optujących za rozpatrywaniem płci kulturowej jako osobnej dyscypliny naukowej. Istota płci kulturowej polega na tym, że przynależne niegdyś mężczyznom i kobietom role społeczne i zawodowe nie są związane z daną płcią. Natomiast niegdyś pojęcie płci kulturowej wiązało się z tym, że właśnie poszczególnym płciom były wyznaczone miejsca pracy i zajęcia, im właściwe.

poniedziałek, 03 maj 2010 09:27

Poznawanie Innych

O tej instytucji przez lata było głucho. W propagandzie PRL przez lata uważano ją za reakcyjną i imperialistyczną, zatem skazana została na zapomnienie.

sobota, 01 maj 2010 12:22

Między fascynacją a wyższością

Polska nigdy nie miała kolonii, a Polacy przez większą część swoich dziejów nie palili się do egzotycznych wypraw.

sobota, 01 maj 2010 11:28

Moją miłością jest Natura

Otwarcie wystawy w Państwowym Muzeum Etnograficznym w Warszawie, zatytułowanej Moją miłością jest Natura. Bazyli Albiczuk i inni (12 września - 18 listopada) skłoniło mnie do jej obejrzenia, bo sytuowała się na pograniczu, między innymi, sztuki ludowej. Kiedyś bowiem interesowałem się sztuką ludową, jej poświęcona była moja praca magisterska, a romans trwał jeszcze potem kilka lat. Później poświęciłem się innym zainteresowaniom (po latach mój doktorat dotyczył dyskursu kolonialnego w Polsce), lecz do sztuki ludowej zachowałem sentyment (stara miłość nie rdzewieje), więc ruszyłem na spotkanie z niegdysiejszą kochanką.

czwartek, 29 kwiecień 2010 20:16

Pastorałki u żłóbka

Padocie pani, co Betlejemo, ke się Pon Jezus narodzieł kanysi daleko za morzami? No, jo ta nie wiym, ale mój dziadek godoł, a on znowu słysoł od swygo dziadka, że się i on Jezus na Podholu urodziel, bo kezbyta pastuskowie chodzili pokłonić mu się tak daleko? Ino dobrze nie bocem, cy to beło w Chochołowie, cy we Witowie, cy w Rogoźniku, ale zawdy na Podholu. A trza wom wiedzieć, ze kie się Pon Jezus urodzieł, to sytko, co ziło, tak ludzie, jak i selniejako gadzina sło do Dzicyciontecku pokłonić i fto co mioł, niós na podaronek 1).

czwartek, 29 kwiecień 2010 18:30

Polski meteor światowej nauki

Wielu było Polaków, którzy badali Syberię i jej ludy. Ich nazwiska i dokonania przeszły do encyklopedii. Wacław Sieroszewski to nie tylko znany (jeszcze?) pisarz, ale i uczony, który jest uznawany w kręgach etnologów za jednego z czołowych badaczy ludów Syberii. Takim badaczem była Maria Antonina Czaplicka, lecz jej nazwisko jest słabo widoczne, nawet wśród etnologów, mimo że jej naukowa, etnologiczna kariera, podobnie jak naszego rodaka, światowej sławy antropologa Bronisława Malinowskiego, była związana z Wielką Brytanią. Wprawdzie niedawno minęły daty dające pretekst do wspomnienia o uczonej, lecz należy o niej przypomnieć.

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.