czwartek, 30 wrzesień 2010 07:43

Wieża Babel

Napisane przez

Jesteśmy zwolennikami wolności gospodarczej, wolnego rynku i niewidzialnej jego ręki, zwolennikami minimum państwa jako "nocnego stróża", jak najmniej wtrącającego się w sprawy człowieka. Zatem liberałami.

Ale jesteśmy także zwolennikami trwałości i zwartości rodziny, odrzucając zdecydowanie prawne usankcjonowanie "małżeństw" homoseksualnych. Nie zgadzamy się także na relatywizm światopoglądowy, uważamy, że zawsze należy odróżniać prawdę od fałszu, że nie każdy pogląd jest równoprawny z innym. Więc nie jesteśmy liberałami.
Wobec tego jedni określają się konserwatywnymi liberałami, inni liberalnymi konserwatystami, jeszcze inni liberałami narodowymi, katolickimi, demokratycznymi, lewicowymi, radykalnymi... Są jeszcze libertarianie, ale i libertyni. Dżungla!
Przez tę dżunglę prowadzi Jacek Bartyzel w książce W gąszczu liberalizmów. Jej okładkę zdobi obraz wieży Babel, acz mógłby zdobić obraz labiryntu. Bo prąd liberalny, liczący sobie wraz z jego początkami jeszcze nie obdarzonymi tą nazwą (protoliberalizm ? jak go mianuje), liczy sobie kilkaset lat, w ciągu których dorobił się tylu odmian, i to często przeczących sobie, że należałoby mówić w liczbie mnogiej o liberalizmach.
Na ogół odróżniamy liberalizm amerykański, utożsamiany z czystą lewicowością, jeśli wręcz nie socjalizmem, liberalizm anglosaski, a raczej angielski uważany za klasyczny, występujący pod sztandarem wolnorynkowym, i liberalizm europejski czy też kontynentalny, wywodzący się z szaleństw rewolucji francuskiej, stanowiący korzenie amerykańskiego.
Okazuje się to wielkim uproszczeniem. W trudzie klasyfikowania i opisu wszelkich odmian, Jacek Bartyzel odróżnia liberalizm filozoficzny, religijny, moralno-obyczajowy, polityczny i ekonomiczny. Każdy z nich wytworzył swoje odgałęzienia. Np. liberalizm filozoficzny dzieli się na nominalizm i empiryzm, racjonalizm, materializm, idealizm, neopozytywizm i pragmatyzm oraz psychologizm i socjologizm; religijny na protestancki, katolicki, deizm i ateizm; moralno-obyczajowy na etykę purytańską, teorię zmysłu moralnego, libertynizm, prawa naturalne, prawa człowieka, utylitaryzm, permisywizm; ekonomiczny na klasyczny, fizjokratyzm, leseferyzm, socjalliberalizm, neoliberalizm i teologię rynku. Na tę skomplikowaną siatkę, gdzie poszczególne odmiany i odmiany odmian przenikają się, nakłada się libertarianizm, ordoliberalizm, a jeszcze narodowe odmiany liberalizmu oraz odmiany jego odmian, łącznie z tym ? co ważne dla czytelników ? jak to wyglądało i wygląda w Polsce od epoki stanisławowskiej do III Rzeczypospolitej.

(?)


Jacek Bartyzel, W gąszczu liberalizmów. Próba periodyzacji i klasyfikacji, Wyd. Fundacja Servire Veritati. Instytut Edukacji Narodowej, Lublin 2004

Marek Wierusz
Wyświetlony 3394 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.