czwartek, 21 marzec 2019 10:30

Tylko w Stanach: ponad 61 milionów zabitych

Napisane przez

O tym, jak zmienia się podejście do aborcji w Zachodniej Cywilizacji w 2019 r. z Jakubem Bartłoszewiczem, Sekretarzem Generalnym Europejskiej Federacji dla Życia i Godności Człowieka ONE OF US, zrzeszającej 44 organizacje z ponad 20 krajów Europy rozmawia Dorota Niedźwiecka.

Zacznijmy od wydarzeń, które rozpoczęły bieżący rok. Najpierw Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) w tegorocznym raporcie o aborcji nalega na poważne ograniczenia klauzuli sumienia i dostęp do aborcji dla nastolatków bez wiedzy rodziców. Następnie władze stanowe Nowego Jorku podpisują ustawę „Reproductive Health Act” („Ustawa o zdrowiu reprodukcyjnym"), w której dopuszczają aborcję do 9. miesiąca ciąży włącznie. Kilka dni później Kathy Tran z partii Demokratów przedstawia w Virginii projekt ustawy, zgodnie z którym aborcję można by przeprowadzić nawet w momencie rozpoczęcia porodu. Zabijanie ludzi na coraz większą skalę, która jeszcze kilka lat temu wydawało nam się nieprawdopodobna, staje się możliwa.

Proszę zauważyć, że w kontekście powyższych ustaw, wskazań czy projektów bycie człowiekiem staje się coraz bardziej kwestią umowy społecznej, a nie zakorzenionych w nauce faktów. W prawie konsekwentnie przesuwa się umowną granicę tego, kiedy ze „zlepku komórek” stajemy się człowiekiem, aż do momentu narodzin. Zaprzecza się temu, że początek życia człowieka nie jest kwestią opinii czy upodobań lecz potwierdzonych przez genetyków faktów. Postęp techniczny umożliwił już dawno takie wniknięcie w tajemnice genomu ludzkiego, że genetycy nie mają wątpliwości co do tego, że po zapłodnieniu powstaje nowa istota ludzka. Naukowcy określili już, że w wyniku zapłodnienia powstaje nowy człowiek, który jest w pełni uformowany genetycznie, a którego rozwój dokonuje się w ciągu całego jego życia.

„Ludzka natura istoty od chwili poczęcia do starości nie jest metafizycznym twierdzeniem, z którym można się spierać, ale zwykłym faktem doświadczalnym” - podkreślał m.in. prof. dr med. J. Lejeune, kierownik Katedry Genetyki na Uniwersytecie im. Descartesa w Paryżu.

Dokładnie. A pojawiający się w prawie 12, 2. tydzień, 9 miesiąc ciąży czy narodziny to jedynie moment symboliczny, przyjęty na zasadzie umowy społecznej, a nie prawdziwy początek życia człowieka. Co więc przeszkadza, by w kolejnych latach umówić się, że bycie człowiekiem rozpoczyna się np. od pierwszego czy trzeciego roku życia? Wobec kolejnych proaborcyjnych ustaw prawnych człowieczeństwo każdego człowieka staje się coraz bardziej płynne. W konsekwencji prowadzi do mordowania coraz większej liczby nienarodzonych, do zgody na uśmiercanie ludzi starszych, a w przyszłości do takich sytuacji, z którymi mieliśmy do czynienia kiedyś, w epoce niewolnictwa czy nazizmu, gdzie decyzją władzy – pewnej części osób odmawiano przynależenia do społeczeństwa. A które to decyzje dziś nazywamy hańbiącymi.

Jakie znaczenie ma ustawa „Reproductive Health Act” dla polityki Stanów?

Po pierwsze będzie można zabijać dzieci do końca ciąży i będą mogli to robić nie tylko lekarze lecz cały personel medyczny. Po drugie: po raz pierwszy władze stanowe odważyły się na tak otwarte działanie przeciwko Sądowi Najwyższemu. Przypomnę: uwłaczający wyrok Sądu Najwyższego z 1973 r. „Roe przeciw Wade”, uczynił z aborcji na życzenie prawo federalne. Aborcja stała się dostępna bez żadnych ograniczeń w pierwszym trymestrze ciąży, a w drugim i trzecim trymestrze ograniczono jej dostępność, lecz nie zakazano całkowicie. W Stanach od mementu tego wyroku dokonano ponad 61 milionów aborcji (http://www.numberofabortions.com). Ponieważ w USA stany mają dużą autonomię prawną, niektóre z nich ograniczały a niektóre rozszerzały prawo.

Dochodząc do takiego momentu, w jakim po styczniowej ustawie znalazł się Nowy Jork?

W stanie Nowy Jork próbowano procedować wspominaną ustawę przez ostatnie dziesięć lat bezskutecznie. Do momentu, aż w listopadzie ubiegłego roku demokraci w obu izbach stanowych uzyskali większość. Ta ustawa jest przerażająca. Podkreślając to, chciałbym równocześnie zwrócić uwagę na historyczny moment, który mamy obecnie w Sądzie Najwyższym USA, gdzie pierwszy raz od czasów rządów Regana przewagę mają konserwatyści. Jeśli liberalna 85-letnia sędzia Ruth Ginsburg – która ma poważne problemy ze zdrowiem – odejdzie na emeryturę, prezydent Trump będzie mógł obsadzić jeszcze jedno miejsce sędzią o postawie pro-life, co daje szansę, że w przyszłości wyrok Sądu Najwyższego „Roe przeciw Wade” zostanie obalony na poziomie federalnym. Nie będzie to oznaczało automatycznego zakazu aborcji (niestety poszczególne stany mają w tych sprawach dużą autonomię) – aby tak się stało musiałby ponownie zapaść wyrok Sądu Najwyższego USA że aborcja jako zabójstwo człowieka jest niekonstytucyjne, co dzisiaj wydaje się mało prawdopodobne. Stąd: stan Nowy Jork wprowadzając ustawę proaborcyjną próbuje wyjść naprzeciw sytuacji, kiedy „Roe przeciw Wade” zostałaby zniesiona. „Niezależnie od tego co Sąd Najwyższy zdecyduje, będziemy bronić prawa kobiet jakim jest ich dostęp do aborcji”.

Tą ustawą władze stanu Nowy Jork uciekają w przyszłość, biorąc pod uwagę, że prawo federalne może zostać zmienione?

A skoro tak potężny stan wprowadza tak zaawansowane zabiegi, można przypuszczać, że zniesienie kazusu Roe przeciw Wade” nie jest tylko pobożnym życzeniem, lecz jest prawdopodobne. Legislatorzy prawa, działający dla demokratów, bez wątpienia śledzą rozwój sytuacji w Sądzie Najwyższym oraz projekty legislacyjne i deklaracje drugiej strony i podejmują adekwatne działania.

 

cd w numerze papierowym

przycisk

Wyświetlony 191 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.