czwartek, 23 wrzesień 2010 11:57

Dugga

Napisał

Podczas dwutygodniowego pobytu wakacyjnego w Tunezji w nadmorskiej miejscowości Sousse, zwiedzaliśmy wiele rzymskich zabytków, których w tym kraju zachowało się mnóstwo. Były to między innymi: koloseum w El Jem, ruiny Katraginy, Kerkouane i Thuburbo Majus, fragmenty akweduktów, Zaghwan - miejsce skąd Rzymianie czerpali wodę i gdzie znajdowała się świątynia ku jej czci, jaskinie rzymskie w El Hawarija na przylądku Bon.

Któregoś dnia wybraliśmy się na jednodniową wycieczkę do ruin rzymskiego miasta Dugga. Po trzygodzinnej jeździe autobusem w głąb lądu dotarliśmy na miejsce. Dugga jest widoczna już z odległości kilku kilometrów, ponieważ usytuowana jest ona na wzgórzu. Z góry rozciąga się piękny widok na, co ciekawe, żyzną zieloną dolinę z polami uprawnymi, co robi niesamowite wrażenie zważywszy na fakt, że znajdujemy się w Afryce, niedaleko największej pustyni na świecie ? Sahary. Ruiny Duggi są najlepiej zachowanymi ruinami rzymskimi w całej Afryce Północnej i deklasują pod tym wzglądem słynną i tak tłumnie odwiedzaną przez turystów Kartaginę, która w porównaniu z Duggą przedstawia opłakany widok. Na zwiedzanie pozostałości po tym rzymskim mieście warto poświęcić 3-4 godziny. Bilet wstępu kosztuje 2,1 dinara tunezyjskiego, czyli niecałe 6 zł. Dodatkowo za fotografowanie lub filmowanie trzeba uiścić opłatę w wysokości 1 dinara.
Antyczni Rzymianie wznieśli Duggę w miejscu Thuggi ? starożytnej osady Numidów, czyli starożytnych berberyjskich plemion, a jej największy rozkwit przypadł już za panowania rzymskiego na II-IV wiek n.e. Zachowało się tutaj dużo budowli w zadziwiająco dobrym stanie. Pierwszym obiektem, który zwiedzaliśmy był amfiteatr mieszczący 3500 osób. Do dzisiaj, oprócz kamiennych rzędów dla widowni, zachowały się także scena, kulisy czy pomieszczenia zajmowane przez suflerów. W całej Dudze odkryto ruiny aż 21 świątyń, które świadczą nie tylko o religijności 5000 mieszkańców tego miasta, ale przede wszystkim o ich bogactwie. Budując kolejne świątynie, dziękowali oni w ten sposób za łaskawy los. Najświetniejszą świątynią jest imponujący Kapitol ? majestatyczna budowla powstała w II wieku n.e. Sześć wysokich na kilka metrów solidnych kolumn wraz z głowicami podtrzymujących zdobione religijnymi i politycznymi motywami belkowanie znajduje się w prawie idealnym stanie. Świątynia kapitolińska jest usytuowana przy agorze, czyli placu targowym, na którym koncentrowało się życie miasta. Przy jednym z boków agory znajdowało się specjalne miejsce, gdzie oglądano i wyceniano niewolników.
Przechadzając się tymi samymi uliczkami co starożytni mieszkańcy Duggi poczuliśmy się jak w antycznym Rzymie. Pod ulicami nadal biegnie system kanalizacyjny, a w bruku widać koleiny i specjalne wgłębienia przeciwdziałające ślizganiu się kołom wozów konnych na kamiennych ulicach. Podziwialiśmy także pozostałości po kompleksach licznych budynków łaźni wraz z przylegającymi do nich przebieralniami, na przykład: termy Licyniana, Ain Doura czy Cyklopów. Zwykle w każdej łaźni znajdowało się kilka pomieszczeń, w których pobierano kąpiele, również parowe. Przebieralnie skonstruowano w ten sposób, aby wychodząc z rozgrzanych term nie narażać się na niebezpieczeństwo chorób w przypadku chłodniejszej pogody.
W Dugdze funkcjonował nawet dom publiczny, do którego prowadziły dwa wejścia: oficjalne i tajne wraz z podziemnym korytarzem. To drugie służyło obywatelom, którzy korzystając z tego przybytku nie chcieli być rozpoznani. W dobrym stanie zachowały się także rzymskie latryny zbudowane w kształcie podkowy. Wzdłuż sanitariatów zbudowano specjalny kanał, w którym w starożytności płynęła bieżąca woda. ? Ponieważ nie znano wtedy papieru toaletowego to, aby dbać o higienę po skorzystaniu z wygódki każdy podmywał się czystą wodą ? poinformował nas nasz przewodnik-Arab, który płynne mówił po polsku, ponieważ kilka lat wcześniej ukończył studia na Akademii Wychowania Fizycznego w Katowicach. Ten sposób utrzymania higieny jest stosowany przez Arabów do dnia dzisiejszego. Mieszkańcy antycznej Duggi korzystając z latryn prowadzili rozmowy, często na niebezpieczne tematy polityczne.

(?)
Tomasz Cukiernik
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
Wyświetlony 5053 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.