niedziela, 19 grudzień 2010 12:50

Liberalna koncepcja państwa (2) Zadania państwa liberalnego

Napisał

Kolejny fragment pracy magisterskiej Tomasza Cukiernika, obronionej w tym roku na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Autor prezentuje w niej prawicowe koncepcje państwa oraz precyzuje i porządkuje terminologię liberalną.

Bezpieczeństwo wewnętrzne (cd.)

 

Ludwig von Mises jest zdania, że potężnej władzy, jaką ma państwo do stosowania przymusu, zniewolenia i zadawania jednostkom cierpienia, nie można pozostawić w gestii żadnych ludzi, niezależnie od tego za jak kompetentnych i uzdolnionych by się uważali i trzeba ograniczyć jej stosowanie i temu służą ustawy1. Działanie takie może podejmować tylko państwo. Widać jak ważną dla liberałów funkcję państwa powinien spełniać nie tylko sam wymiar sprawiedliwości ? sądy i prokuratura, ale również musi istnieć sprawna, nieprzekupna policja, dzięki której jest w ogóle możliwe wykrywanie przestępstw i karanie przestępców, a także służba więzienna, która zapewnia wykonanie sprawiedliwych wyroków. Według von Misesa ?liberał wierzy, że celem kary jest wyłącznie wyeliminowanie, na ile to tylko możliwe, zachowań niebezpiecznych dla społeczeństwa. Kara nie powinna być zemstą ani odwetem. Przestępca ściąga na siebie prawną karę, ale nie nienawiść czy sadyzm sędziego, policjanta i zawsze żądnego linczu tłumu?2.
Milton Friedman wskazuje na jeszcze jeden problem związany z mo­nopolem używania siły przez państwo. Władza może źle zastosować środki przemocy, którymi dysponuje: ?jak zapewnić, aby środki przemocy dane rządowi w celu zachowania wolności, stosowane były tylko do tego celu i nie stały się same jej zagrożeniem??3 ? pyta autor ?Wolnego wyboru?. Friedman opowiada się za dobrowolną mediacją bez udziału państwa, jako głównym sposobem rozstrzyganiem sporów. Obecnie w Stanach Zjednoczonych większość sporów handlowych rozstrzygają prywatni arbitrzy. Jednak, jak podkreśla Friedman, ostatnią instancją pozostaje państwowy wymiar sprawiedliwości.
Unia Polityki Realnej opowiada się za zwiększeniem wydatków na policję i wymiar sprawiedliwości oraz wynagradzaniem policji i prokuratury za skuteczność. Członkowie tej partii uważają również, że przestępczość spadnie, jeśli będzie istniał powszechny dostęp do broni palnej, ponieważ będzie ją mógł kupić każdy porządny obywatel w celu samoobrony. ?Przestępczość jest największa tam, gdzie najostrzejsze są zakazy przeciwko broni?4 ? twierdzi Jakub Elwood, wiceprezes Międzynarodowego Stowarzyszenia na rzecz Wolności Jednostki5. Przestępca, nawet wtedy, kiedy jest zakaz, a potrzebuje broni ? to kupi ją nielegalnie. Równocześnie konieczne jest zaostrzenie kar za przestępstwa z użyciem broni. W celu odstraszania przestępców od popełnienia zbrodni powinna także zostać przywrócona kara śmierci za umyślne morderstwa6.  Na poparcie tej tezy warto przytoczyć następujący fakt: ?Gubernator stanu Nowego Jork oznajmił, że po przywróceniu wykonywania kary śmierci liczba zbrodni zagrożonych tą karą spadła o 64%?7!!!
Oprócz łapania i skazywania przestępców władze państwowe muszą zapewnić także wykonanie kary. W tym celu konieczne są więzienia. Liberałowie opowiadają się za tym, by zakłady karne były prywatne. ?Prywatne więzienia z powodzeniem funkcjonują w kilkunastu krajach, na przykład w Wielkiej Brytanii, Stanach Zjednoczonych, Australii, Nowej Zelandii, Kanadzie, Republice Południowej Afryki. W USA (m.in. w stanie Kansas) areszty i więzienia są budowane i administrowane przez prywatnych przedsiębiorców, którzy później dzierżawią je władzom stanowym. Sprywatyzowane więzienia brytyjskie kosztują państwo 30 proc. mniej niż państwowe (w zakładzie Wolds różnica wynosi 50 proc.). Zarazem pozbawionym wolności stwarza się lepsze warunki odbywania kary: brytyjska filia amerykańskiej firmy prowadzącej zakład karny Blankhurst wydaje tygodniowo na wyżywienie więźnia 24 funty, czyli trzykrotnie więcej niż placówki państwowe?8. Co ciekawe, z prywatnych więzień praktycznie nie zdarzają się ucieczki, ponieważ wiąże się to zwykle z wysokimi karami finansowymi dla właściciela więzienia9.
W ramach bezpieczeństwa wewnętrznego obywateli państwa mieści się jeszcze jedna kwestia: ochrona ludzi w razie klęsk żywiołowych. Liberałowie uważają, że państwo powinno i musi bronić ludzi w obliczu klęsk przekraczających możliwości indywidualne, czyli zarówno wobec wojny i przestępczoś­ci, jak i wobec żywiołów10 . Dlatego konieczne jest istnienie w państwie skoordynowanego systemu ochrony ludności przed wszystkimi rodzajami żywiołów: powodziami, trzęsieniami ziemi, wybuchami wulkanów, lawinami, pożarami, huraganami, awariami zapór wodnych, katastrofami skażenia wody i powietrza. Tymi sprawami powinny zajmować się odpowiednio wyposażone w specjalistyczny sprzęt straż pożarna i obrona cywilna przy pomocy policji i wojska. Ponadto powinna istnieć zarządzana przez państwo odpowiednia i sprawna infrastruktura, na przykład stosowny system wałów przeciwpowodziowych, zbiorników wyrównawczych. Właśnie państwo musi zapewnić takie zabezpieczenia, ponieważ przerastają one możliwości jednostek czy firm prywatnych.
Być może lekarstwem na te problemy, podobnie jak z więzieniami, może okazać się prywatyzacja tych służb. Liberałowie są zdania, że tam, gdzie osoby prywatne mogą coś zrobić lepiej, państwo nie powinno działać. W tym wypadku państwo mogłoby się zająć jedynie stworzeniem odpowiednich ram prawnych dla działalności prywatnych służb, takich jak straż pożarna.
 
Bezpieczeństwo zewnętrzne
 
Drugim najważniejszym obowiązkiem państwa jest obowiązek zapewnienia bezpieczeństwa zewnętrznego społeczeństwa ?przed gwałtem lub inwazją ze strony innych niezależnych społeczeństw?11. Tak samo uważa Milton Friedman, który w ten sposób uzasadnia swoje twierdzenie: ?najważniejszym obowiązkiem każdego rządu jest ochrona kraju przed zewnętrznymi wrogami. Jeśli kraj nie jest przed nimi bezpieczny, rząd nie będzie w stanie ani przyczyniać się do ogólnego dobrobytu, ani zapewnić dobrodziejstw wolności. Stąd obrona razem z równie podstawową funkcją zapewnienia ?spokoju wewnętrznego? musi mieć pierwszeństwo przed wszystkimi innymi funkcjami rządu?12. Friedman stoi na stanowisku, że podobnie jak jakiekolwiek firmy prywatne lepiej i ta­niej działają niż firmy państwowe, tak samo byłoby z wojskiem organizowanym przez rynek prywatny. Wów­czas obrona byłaby co najmniej tak samo dobra jak obecnie ? a dodatkowo za po­łowę dzisiejszych kosztów.
?Nadmierne koszty ponoszone na obronę wypływają z dwóch bardzo różnych źródeł. Jednym jest oczywiste marnotrawstwo, nieudolny sposób prowadzenia spraw; drugim są wpływy polityczne?13. Jednak jest to niemożliwe do zrealizowania, ponieważ nikt dobrowolnie nie płaciłby na obronę narodową i nie istniałoby jednolite dowództwo. Ponadto ludzie, którzy mieliby walczyć, ?mogliby zachowywać się różnie w zależności od tego, czy byliby wynajmowani przez prywatne grupy, reprezentujące tylko część narodu, czy też przez naród jako całość?14. Dlatego obrona musi być zapewniona przez państwo i finansowana z podatków i właśnie tylko za pośrednictwem rządu jest to możliwe do zrealizowania. ?Zorganizowanie działalności tych rozmiarów byłoby dosłownie niemożliwe na skalę ogólnonarodową, gdyby nie pośrednictwo rządu?15.
Jest jeszcze jeden powód, dla którego obrona musi być prowadzona przez państwo ? jest ona ściśle i nierozerwalnie związana z polityką zagraniczną państwa. ?Siła militarna, której potrzebujemy, aby ochronić nasz naród, zależy zarówno od siły naszych sprzymierzeńców, jak i naszych potencjalnych przeciwników. Zależy od naszych sukcesów w niedopuszczaniu do powstawania sytuacji zagrażających naszemu bezpieczeństwu, a nie jedynie wychodzeniu zagrożeniom naprzeciw, kiedy już powstaną?16.
Adam Smith swoją teorię o podziale pracy stosuje również do wojska. Opowiada się za armią zawodową. Uważa, że jeśli wojsko ma być doprowadzone do jakiegoś stopnia doskonałości, ?nieodzowne jest, aby [sztuka wojenna] stała się jedynym lub głównym zajęciem określonej warstwy obywateli?17. Mądra polityka państwa powinna stworzyć stałą armię, ponieważ wtedy ćwiczenia wojskowe i doskonalenie się w walce są najważniejszym zajęciem żołnierzy i źródłem utrzymania, a to gwarantuje profesjonalizm. ?Żołnierze pospolitego ruszenia natomiast traktują ćwiczenia wojskowe jako zajęcie dorywcze i czerpią podstawowe środki utrzymania z innego zawodu. Jeżeli chodzi o żołnierza pospolitego ruszenia, cechy robotnika, rzemieślnika czy kupca górują w nim nad cechami żołnierza?18. Smith nie ma żadnych wątpliwości, że armia zawodowa jest lepsza od armii z poboru: ?niezależnie jednak od tego, w jaki sposób pospolite ruszenie wdraża się do posłuchu i w ja­ki sposób szkoli się je w sztuce wojennej, musi ono ustępować zawsze zdyscyplinowanej i dobrze wyćwiczonej armii?19. Na potwierdzenie tej tezy przytacza przykłady z historii, zaczynając od starożytności. Smith zaprzecza poglądom mówiącym, że stała armia może być zagrożeniem dla wolnoś­ci. Twierdzi, że jeśli zwierzch­nikiem armii zawodowej jest władza cywilna, to nie istnieje takie niebezpieczeństwo. Ponadto jeśli panującego popiera stała armia, to nie boi się on utraty władzy w sposób niekonstytucyjny i może dzięki temu sprawować sprawiedliwsze rządy.
Na polskim gruncie wpro­wadzenie silnej armii zawodowej popiera Unia Polityki Realnej: ?wojsko powinno być ochotnicze i zawodowe ? bo tylko takie dobrze walczy. Pobór przymusowy to balast dla armii, a demoralizacja i utrapienie dla niechętnych poborowych?20. Ponadto armia zawodowa jest tańsza, ponieważ ?poborowi kosztują podwójnie: trzeba ich utrzymać i nie pracują w tym czasie w gospodarce. A i tak nie zdążą się wyszkolić do nowoczesnej wojny. Trzonem obecnych armii są zawodowcy: technicy w lotnictwie, czołgach i artylerii, komandosi w piechocie. Armia zawodowa to zarazem armia ochotnicza. Kto nie chce iść do wojska, nie nadaje się do niego, nie będzie odważnie walczył?21. Potwierdzają to badania: według tygodnika ?Wprost? 48% wcielonych do polskiego wojska przyznaje, że służy w nim niechętnie, a tylko 13% odczuwa zadowole­nie z powołania do armii22.
Za armią zawodową op­tuje również Wojciech Łuczak, redaktor naczelny ?Raportu?: ?w XXI wieku Polska powinna się zdecydować na armię całkowicie zawodową, złożoną z career officers ? nadterminowych i kontraktowych. Nowoczes­na technika i nowoczesne systemy obronne (?) muszą być obsługiwane przez żołnierzy zawodowych. Niemożliwe jest, żeby nauczyli się tego żołnierze szkolący się przez kilka miesięcy?23. Ponadto armia z poboru może zniszczyć kariery zawodowe wielu mężczyzn. (...)
Ludwig von Mises porusza jeszcze inną, ważną dla liberałów kwestię związaną z obroną państwa. Aby sprzęt wojskowy był stosunkowo tani, nowoczesny i dobrej jakości, zakłady zbrojeniowe muszą być prywatne i funkcjonować na zasadach rynkowych. ?Prywatny przemysł zbrojeniowy w XIX wieku, osiągając wielkie zys­ki, wyposażył i zaopatrzył wielkie armie tak dobrze, że były one w stanie zwyciężać. Za sprawą tego doświadczenia uzyskanego na polach bitew, państwowa produkcja zbrojeniowa została zaprzestana. Nigdy więcej przedsiębiorcy nie dowiedli w sposób bardziej oczywisty swojej produktywności i efektywności niż podczas I wojny światowej?24.
 
Przypisy:
1 L. von Mises, Biurokracja, Lub­lin 1998, s. 95.
2 L. von Mises, Liberalizm w tradycji klasycznej, Kraków 2001, s. 85.
3 Friedman M. i R., Wolny wybór, Sosnowiec 1996, s. 26.
4 Jak najmniej państwa ?Najwyższy CZAS!? 2001, nr 31-32, s. XLVII. (wywiad z W. Millerem i J. Elwoodem przeprowadzony przez B. Kachniarza)
5 Międzynarodowe Stowarzyszenie na rzecz Wolności Jednostki powstało w 1969 r. w USA. Skupia organizacje libertariańskie oraz klasycznych liberałów (na podstawie: ?Najwyższy CZAS!? 2001, nr 31-32).
6 Z programu Unii Polityki Realnej.
7 Tamże.
8 Kudzia P., Pawelczyk G., Więzienie na kartki, ?Wprost?, 2001, nr 18, s. 26.
9 Molga T., Jarosz T., Sprzedać więzienia, ?Najwyższy CZAS!? 2002, nr 17, s. VI.
10 Ulotka Sztabu Wyborczego Unii Prawicy Rzeczypospolitej z wyborów parlamentarnych z 1997 r. Unia Prawicy Rzeczypospolitej była przedwyborczą koalicją kilku partii prawicowych, m.in. Unii Polityki Realnej, Partii Republikanie.
11 Smith A., Badania nad naturą i przyczynami bogactwa narodów, T. II., Warszawa 1954, s. 395.
12 Friedman M. i R., Tyrania status quo, Sosnowiec 1997, s. 81.
13 Tamże, s. 90.
14 Tamże, s. 89.
15 Tamże.
16 Tamże, s. 93.
17 Smith, dz. cyt. s. 407.
18 Tamże, s. 409.
19 Tamże, s. 411.
20 Z ulotki wyborczej Unii Polityki Realnej z 1997 r.
21 Tamże.
22 Szczęsny J., Łuczak M., Chora armia, ?Wprost? 1997, nr 23, s. 32.
23 Pleśniak R., Rembelski D., Polskie żądło, ?Wprost? 2002, nr 10, s. 30.
24 L. von Mises, Interwencjonizm, Kraków 2000, s. 118-119. Książka ta została napisana w 1940 r.
 
Tomasz Cukiernik
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
Wyświetlony 6555 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.