Tomasz Cukiernik

Tomasz Cukiernik

wtorek, 27 kwiecień 2010 17:23

Nianie pozostaną w szarej strefie

Czyżby nasza władza coraz bardziej ograniczała nasze i tak już podeptane przez eurourzędników wolności? Anna Streżyńska, szefowa Urzędu Komunikacji Elektronicznej, chciałaby, aby jej urząd regulował treści umieszczane w Internecie oraz w telefonach komórkowych.

wtorek, 27 kwiecień 2010 15:21

Regulacja dobra na wszystko?

Wreszcie PO powoli zaczyna spełniać (a przynajmniej zapowiada, że spełni) niektóre swoje przedwyborcze obietnice. I to te właściwe, które będą miały pozytywne skutki. Czyżby nasza władza zaczęła dbać o zawartość naszych kieszeni?

wtorek, 06 kwiecień 2010 11:43

Erotyczna wolność słowa

Paląc papierosy Marlboro i popijając coca-colę, na płaskim monitorze firmy Samsung czyta dokument napisany w programie firmy Microsoft. Czyżby był to jakiś zachłyśnięty globalizacją kapitalista? A może doktrynerski neoliberał? Nietrafione! To 28-letni Sławomir Sierakowski, redaktor naczelny skrajnie lewicowej "Krytyki Politycznej". W ten sposób w pełni korzysta z dobroci produktów globalnego kapitalizmu i wolnego rynku, który tak gruntownie krytykuje. Podstawowym celem wydawców tego kwartalnika jest bowiem wprowadzenie i umocnienie w sferze publicznej lewicowego projektu walki z ekonomicznym i kulturowym wykluczeniem.

wtorek, 06 kwiecień 2010 10:43

Brońmy Mysonę

Postawmy na chwilę polityków i zajmijmy się sportem, który w podobnym stopniu, a może nawet większym, jest skorumpowany. Arkadiusz Mysona, piłkarz ŁKS Łódź, wygłupił się, wkładając po meczu podaną mu przez kibica koszulkę z napisem "Śmierć żydzewskiej k...". Momentalnie został ukarany przez klub grzywną w wysokości 30 tys. zł i półroczną dyskwalifikacją. Kara dyskwalifikacji została zawieszona na rok. Z kolei Komisja Ligi Ekstraklasy SA zawiesiła go, a ŁKS ukarał półroczną dyskwalifikacją. Mało tego, łódzka prokuratura wszczęła dochodzenie za rzekome nawoływanie do nienawiści na tle różnic narodowościowych oraz znieważania z powodu przynależności narodowej. W ten sposób znaleźli kozła ofiarnego i rozpętali burzę medialną. Lepiej na takie kary finansowe skazywano by kiboli demolujących stadiony, sklepy i samochody czy raniących przypadkowych przechodniów. Takie zachowania są chyba bardziej szkodliwe niż niewinny napis na koszulce. Czy szanowna prokuratura ma inne zdanie na ten temat? Dlaczego policja nie łapie, a prokuratura nie karze niebezpiecznych chuliganów z finałowego meczu Pucharu Polski w Bełchatowie? Wolą zająć się niewinnym Mysoną. To dla nich przecież znacznie bezpieczniejsze.

poniedziałek, 05 kwiecień 2010 21:28

Tak wygląda europeizm

Nie interesuje mnie sport i nie mam w domu odbiornika telewizyjnego, więc myślałem, że ominą mnie jakoś bokiem te mistrzostwa Europy w piłce nożnej. Niestety, zarówno w pracy, jak i na ulicy nikt nie mówi o niczym innym. Mecze, gole, piłkarze - wokół ciągle to samo. Ciężko ma w tym kraju osoba, której nie interesuje piłka nożna i nie obchodzi, kto wygra, a kto przegra dany mecz i cały turniej. Zawzięci fani powywieszali z balkonów biało-czerwone flagi, a kierowcy powtykali w swoje samochody mniejsze proporczyki, co ma rzekomo pomóc "naszym" piłkarzom. Jak dzieci. Czyżby oni wszyscy wierzyli w moc nadprzyrodzoną?

poniedziałek, 05 kwiecień 2010 21:06

Samorządowe innowacje

Książka Przedsiębiorczy samorząd. Instrukcja obsługi, napisana przez burmistrzów różnych amerykańskich miast na podstawie ich własnych doświadczeń w pracy samorządowej, podaje wskazówki i sugestie, w jaki sposób lokalne władze mogą zmniejszyć koszty, a równocześnie zwiększyć oszczędności i efektywność działań. W większości przypadków rady sprowadzają się do urynkowienia aktywności, komercjalizacji, dopuszczenia większej konkurencji rynkowej, zlecania wykonawstwa firmom prywatnym po ich wyłonieniu w przetargach oraz prywatyzacji. Przekazywanie prywatnym firmom przez władze różnych amerykańskich miast zarządzania nad sieciami wodociągowymi i kanalizacjami, lotniskami czy więzieniami zawsze przynosiło pozytywne rezultaty, pozwalało zaoszczędzić miliony dolarów z pieniędzy podatników, a przy tym jakość usług znacznie się poprawiała.

poniedziałek, 05 kwiecień 2010 21:04

Nowy-stary hegemon

Jak Chińczycy widzą siebie, swoją kulturę i historię, a także inne narody i kraje? Do czego zawsze dążyła każda władza w Pekinie i jak jest obecnie? Jakie szanse mają Chiny na zdominowanie świata, stanie się hegemonem? Na te i wiele innych pytań znajdziemy odpowiedź w wydanej w 2007 roku książce Stevena Moshera pod tytułem Hegemon. Droga Chin do dominacji.
 
poniedziałek, 05 kwiecień 2010 21:01

Wenezuelskie Karaiby

Karaiby w Wenezueli to nie tylko zatłoczona i brudna wyspa Margarita, na którą zapraszają liczne polskie biura podróży. Proponuję udać się bardziej na zachód, by poznać dziksze i mniej "turystyczne" rejony wenezuelskiego wybrzeża Morza Karaibskiego.

wtorek, 30 marzec 2010 21:38

Dokąd można się zadłużać?

Przyszłe pokolenia nie będą miały łatwego życia. Kto spłaci gigantyczne długi zaciągnięte przez Obamę, Sarkozy'ego, Hatoyamę czy Tuska? Które państwo pierwsze zbankrutuje z powodu nieodpowiedzialności demokratycznie wybranych swoich władz? Czyżby wszyscy już zapomnieli o krzywej Laffera i nie znają krzywej Rahna?

środa, 17 marzec 2010 14:39

Coś nie tak z tą eurowolnością

Wszyscy wiedzą, że Polska to kraj wojującego antysemityzmu. Żydzi nie mogą się dobrze czuć w takim kraju. W ostatnich dniach udało mi się zaobserwować cztery bardzo poważne przykłady polskiego antysemityzmu. Pierwszy przykład pochodzi z rozmowy w III programie Polskiego Radia. Mianowicie Krzysztof Turowski, radiowy gość, powiedział na antenie, że krakowscy hotelarze bardzo narzekają na izraelską młodzież, ponieważ niszczy mienie, demoluje pokoje, źle się zachowuje. Jak można w ten sposób obrażać młodych Żydów? Na szczęście tę wypowiedź natychmiast przytomnie przerwał prowadzący audycję redaktor Wiktor Legowicz, stwierdzając, że przecież krakowscy hotelarze mają poważne problemy także z angielskimi turystami. Legowicz wykazał się iście leninowską czujnością, a Turowski za swoją wypowiedź już pewnie nigdy więcej nie zostanie zaproszony do radia.

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.