sobota, 31 lipiec 2010 12:51

Dekodowanie Kodu

Napisał

Na temat książki Dana Browna "Kod Leonarda da Vinci" wydaje się, że powiedziano już wszystko. Cały spór toczy się wokół trzech postaw.

 Pierwsza grupa (wydaje się najliczniejsza) uważa, że zarówno książkę Browna, jak i film na podstawie książki należy traktować jedynie w kontekście pewnego zręcznego wytworu kultury popularnej, który spełnił podstawowy i sprawdzony modus istnienia na rynku: sięgnął po prowokację religijną ? stąd sukces. Druga grupa to krytyczni odbiorcy twórczości Browna, zwracający uwagę na dwie kwestie: niezwykle sugestywne pokazanie fałszu jako prawdy oraz zwrócenie uwagi, że Kod da Vinci jest pospolitym bluźnierstwem, uderzającym w przekonania religijne milionów odbiorców, dlatego też powinien być ścigany (lub prewencyjnie, jak np. na Filipinach, zakazany). Ostatnia grupa odbiorców to ci, co upatrują w Brownie nowego proroka, który posiadając odpowiednią wiedzę i odwagę odsłonił największą mistyfikację w dziejach cywilizacji. Dlatego też wszelkie uwagi krytyczne na temat Kodu należy traktować jako ciąg dalszy spisku lub niewiedzy.

Książka Carla E. Olsona i Sandry Miesel Oszustwo Kodu Leonarda da Vinci adresowana jest przede wszystkim do grupy trzeciej. Warto ją polecić wśród mnogości publikacji "prostujących" historyczne brednie Browna z kilku powodów. Powodem pierwszym jest obalenie tezy tych, którzy nie godzą się na krytykę powieści Browna z powodu beletrystycznego charakteru prowokacji: jakże można zarzucać efemerycznym wytworom kultury popularnej niezgodność z prawdą historyczną? Przecież to tylko sprawnie napisany thriller i hollywoodzki film (ci sami żurnaliści wylewali jednak krokodyle łzy z powodu "sugestywnego" charakteru Pasji Mela Gibsona, twierdząc, że takie wykorzystanie medium, jakim jest film, dla celów religijnych jest niedopuszczalną grą).
Za największą zaletę książki uważam fragmenty, w których autorzy referują recenzje i wywiady z autorem książki, gdzie sam Brown zaprzecza, jakoby celem książki była rozrywka. Po przeczytaniu tych wypowiedzi nie ma wątpliwości: Brown rusza na krucjatę przeciwko katolicyzmowi. "New York Times", zachwalając książkę, pisze: Brown twarde dowody empiryczne zderza z fałszywą historią. Autor Kodu w wywiadzie udzielonym telewizji CNN przyznaje: Książka ta ma charakter historyczno-dokumentalny. Dlatego też mam nadzieję, że ten bestseller zmieni sposób patrzenia na historię, religię, cywilizację. Na swej stronie internetowej autor dodaje: Mam nadzieję, że prócz rozrywki moja książka skłoni czytelników do rozpoczęcia własnych poszukiwań. Efekt tego stwierdzenia jest najbardziej widoczny na forach internetowych, gdzie roi się od stwierdzeń typu: Prof. Brown jako wybitny naukowiec otworzył mi szeroko oczy na temat katolicyzmu. To jest największa zaleta książki. Cała wrzawa wokół książki jest spowodowana właśnie tym, że jest to powieść propagandowa, mająca na celu wzbudzenie przekonania wśród ludzi niezbyt rozeznanych w temacie, że to dobra lekcja historii. Pisana jest przecież przez profesora akademickiego.
Tym, w których zasiał wątpliwości Dan Brown, jako skuteczne antidotum zalecana winna być książka Oszustwo Kodu Leonarda da Vinci, obalająca fałszywe historycznie i teologicznie twierdzenia, demaskując je jako fałszywe, a czasem nawet śmieszne. Pisząc o katolicyzmie, w niektórych momentach Brown wykazuje się wiedzą mniejszą niż statystyczne dziecko idące do pierwszej komunii. Rzekome prawdy na temat Opus Dei są zwykłymi wymysłami lub mają siłę rewelacji zawartych w filmach Indiana Jones, a tezy o Zakonie Syjonu... rewelacjami skopiowanymi z Internetu. Taka jest siła tych argumentów ? o wielkiej mistyfikacji, o której ? zdaniem autora ? wie zaledwie kilku ludzi na świecie, można dowiedzieć się z... Globalnej Sieci. Fabułę zaś Brown po prostu skopiował z powieści detektywistycznej autorstwa dwu naukowców: Michaela Baigenta i Richarda Leigha Święty Graal, Święta Krew, autorzy zresztą podali go do sądu wskazując ewidentny plagiat.
Wszyscy, skażeni jadem nienawiści Browna do katolicyzmu, książkę Oszustwo Kodu Leonarda da Vinci winni przeczytać koniecznie.

Carl E. Olson, Sandra Miesel, Oszustwo Kodu Leonarda da Vinci, Wydawnictwo Diecezjalne, Sandomierz 2005, 336 s.
Roman Konik

Wyświetlony 3363 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.