niedziela, 01 sierpień 2010 20:03

Od redakcji

Napisane przez

Nastrój noworocznego przełomu natchnął nas miesiąc temu duchem nadmiernego, jak się okazało, optymizmu.

O gwałtowne i niezbyt miłe sprowadzenie nas na ziemię zadbali, niestety, posłowie wszelkich opcji. Sceny rozgrywające się w sejmie i wokół niego stanowią jak najgorszą edukację polityczną narodu. Wkrótce może też dojść do sytuacji, gdy w wyborach uczestniczyć będą jedynie kandydaci na posłów i ich rodziny, a stan spraw publicznych pogarszać się będzie jeszcze bardziej. Sejmowe awantury, kłótnie, gierki, butne słowa i bezsensowne popisy oratorskie, wdzięczenie się do kamer TV, głosowanie wbrew programowi własnej partii i interesowi kraju ? wszystko to codzienność polskiego parlamentu. Sytuacja jest o tyle gorsza, że ? jak się wydaje ? uczestnicy tego gorszącego spektaklu nie do końca poważnie go traktują, rozsmakowując się w nim i bawiąc się w najlepsze. Jakby wiedzieli o czymś, czego nie wiedzą wszyscy inni. Tak czy owak w nieodległej przyszłości zapowiada się jakiś przełom. Dekadencja nie może być stanem długotrwałym. Zwykle po niej następuje odnowa, zmiana klimatu i priorytetów. Trudno zresztą sobie wyobrażać, by polityczny klincz miał być trwałą atrakcją polskiego krajobrazu.

Redakcja

Sieć salonów prasowych "In Media" odmawia kolportażu "Opcji na Prawo", uzasadniając to małym popytem na pismo. Według naszych danych z trzech ostatnich miesięcy, sprzedaż trzykrotnie wzrosła. Jej poziom i nas nie zadowala, ale wstrzymanie sprzedaży na pewno recepty nie stanowi.

 


Wyświetlony 6658 razy

Więcej w tej kategorii: Jakie państwo? »
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.