Wydrukuj tę stronę
niedziela, 29 sierpień 2010 08:38

Program PO

Napisał

Platforma Obywatelska nie ogłosiła do tej pory (9 sierpnia) swojego oficjalnego programu wyborczego. Jednak z wypowiedzi i dotychczasowych działań liderów tej partii wyłania się pewna wizja. Szefowie PO opowiadają się za zwiększeniem indywidualizmu i odpowiedzialności Polaków, zmniejszeniem ingerencji państwa, zarówno w życie obywateli, jak i w gospodarkę oraz samoograniczeniem władzy i jej przywilejów. Partia zamierza wprowadzić w życie kilka niemalże rewolucyjnych, ale jednocześnie bardzo korzystnych, pomysłów.

 

Finanse publiczne
PO chce uzdrowić finanse publiczne poprzez zmniejszenie z jednej strony podatków, a z drugiej ? wydatków państwa, co należy przyjąć z wielkim zadowoleniem. Partia zamierza obniżyć progresywny podatek dochodowy od osób fizycznych z aktualnych 19%, 30% i 40% do 15% oraz równocześnie zlikwidować ulgi i kwotę wolną od podatku, co zdecydowanie uprości system. Nie będzie potrzebna deklaracja PIT, a urzędnicy skarbowi zajmujący się tymi podatkami będą mogli zostać zwolnieni. Znikną patologie związane z ulgami podatkowymi. W lipcu br. Jacek Saryusz-Wolski, szef delegacji polskiej we Frakcji Europejskiej Partii Ludowej ? Europejskich Demokratów i wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego odebrał w Brukseli nagrodę Political Entrepreneurship Awards 2005 przyznaną Platformie Obywatelskiej przez Europejski Instytut Przedsiębiorczości za innowacyjność polityczną w związku z działaniami, mającymi na celu wprowadzenie podatku liniowego w Polsce.
Podatek dochodowy od osób prawnych Platforma zamierza zmniejszyć z 19% do 15%, a VAT z 0%, 3%, 7% i 22% również do 15%. Należy zwrócić uwagę, że co prawda VAT ma aż cztery stawki, z czego trzy niższe niż 15%, ale zdecydowana większość produktów i usług obciążona jest obecnie stawką 22%. Skutkiem tego posunięcia więcej artykułów stanieje, jednak część może podrożeć.
PO zamierza zlikwidować także różnorodne dodatkowe opłaty i parapodatki nakładane na przedsiębiorców i obywateli. Nie ma natomiast informacji, czy PO planuje skasować tak szkodliwe i niesprawiedliwe podatki, jakimi są podatek od spadków i darowizn czy podatek od czynności cywilnoprawnych. Również podatki nałożone na paliwa powinny być mniejsze, bo nie tylko bezpośrednio obniżają poziom życia przeciętnego Polaka, ale na dodatek powodują, że ceny niemal wszystkich innych produktów szybują w górę.
PO chce ukrócić aktualną niemalże despotyczną władzę aparatu skarbowego wobec podatników. Donald Tusk sprzeciwił się inicjatywie wprowadzenia jednorazowego podatku od majątku najbogatszych Polaków, co również jest pozytywną oznaką dla podatników.
Tusk chce, aby Rada Polityki Pieniężnej nadal była niezależna od rządu i mogła utrzymywać inflację na niskim poziomie. Niestety, do tej pory nie wypowiedział się jednoznacznie za wprowadzeniem do Konstytucji zapisu o obowiązku zrównoważenia budżetu, co byłoby, jak na myślenie polskich scocjalizowanych "elit", rewolucyjną zmianą, ale bardzo korzystną. Taki zapis w swojej konstytucji ma, na przykład, Estonia i Szwajcaria. Jan Maria Rokita opowiada się za jednostronnym związaniem kursu złotego z kursem euro. Natomiast wejście Polski do strefy euro Platforma planuje na rok 2009.

Deregulacja
Donald Tusk sprzeciwia się próbom ingerencji państwa w gospodarkę. Przeciwstawia się takim socjalistycznym pomysłom jak: wprowadzenie ograniczenia wysokości oprocentowania kredytu, specjalnych zezwoleń na prowadzenie działalności gospodarczej przez hipermarkety oraz zezwoleń w zakresie pośrednictwa kredytowego. PO opowiada się za zlikwidowaniem wielu biurokratycznych pozwoleń przy zakładaniu działalności gospodarczej i za maksymalnym uproszczeniem zakładania firm. Ponadto w celu ściągnięcia inwestycji zagranicznych chce utrzymać specjalne strefy ekonomiczne oraz uprościć prawo.
Według posła PO Adama Szejnfelda, przewodniczącego sejmowej Komisji Gospodarki, prawo powinno regulować tylko to, co ma być zakazane albo ograniczone, a nie to, co powinno być wolne i w gospodarce wolnorynkowej państwo powinno być strażnikiem wolnego rynku, a więc powinno być policjantem uczciwej konkurencji i dodatkowo spełniać rolę regulatora, zwłaszcza w sektorach wrażliwych, na przykład w energetyce, telekomunikacji, mediach itp. W innych sektorach wolna gra rynkowa winna stymulować rozwój. (...) Potrzebne jest wsparcie [państwa] dla sektora małych i średnich przedsiębiorstw, bo to one nadają w największym stopniu dynamikę polskiej gospodarce i tworzą największy odsetek nowych miejsc pracy oraz stymulowanie rozwoju nowoczesnych technologii. Szejnfeld uważa, że to państwo obok przedsiębiorców powinno promować rozwój eksportu i ściąganie do Polski bezpośrednich inwestycji zagranicznych. Wierzy także, że nowa Polska Agencja Handlu i Inwestycji mogłaby z powodzeniem promować Polskę za granicą. Wynika z tego, że władze Platformy nie do końca jednak wierzą w zbawczą moc wolnego rynku i zamierzają go, choć w okrojonym zakresie, niestety regulować.

Prywatyzacja
PO zamierza kontynuować i, miejmy nadzieję, przyspieszyć prywatyzację, w tym państwowych monopoli, takich jak PKO BP, PZU, PKN Orlen, Grupa Lotos, LOT czy PKP, bez ustanawiania tzw. złotej akcji Skarbu Państwa. Poseł Szejnfeld wychwala sukcesy prywatyzacyjne i ubolewa, że ostatnio niewiele dzieje się w tej materii. Niestety, Tusk chce dalszego finansowania Publicznej Telewizji z pieniędzy podatników. Natomiast Rokita opowiada się za sprywatyzowaniem niektórych funkcji sądów, takich jak rejestry czy księgi wieczyste, co jest kolejnym rewolucyjnym, a jednocześnie wielce korzystnym pomysłem.

Bezrobocie
Aby zmniejszyć bezrobocie, PO zamierza obniżyć koszty pracy, co pobudzi biznes do rozwoju i tym samym tworzenia nowych miejsc pracy. W związku z tym Platforma chce zlikwidować konieczność płacenia składki na ubezpieczenie społeczne w części rentowej (13% podstawowego wynagrodzenia) dla osób rozpoczynających pracę ? pracodawca przez co najmniej pięć lat nie musiałby opłacać tej składki. Poza tym dla osób rozpoczynających działalność gospodarczą Platforma zamierza zredukować składki społeczne o 50%. Natomiast dla wszystkich pracowników PO chce zmniejszyć składkę na ubezpieczenie w części rentowej o 3%, a składkę na Fundusz Pracy zamierza zlikwidować całkowicie (2,45% wynagrodzenia). Dzięki takim posunięciom, w powiązaniu ze zmniejszeniem podatków dochodowych oraz VAT, z pewnością zmniejszy się nie tylko bezrobocie, ale również szara strefa. Posłowie PO słusznie sprzeciwili się ustawie o podwyższeniu wysokości płacy minimalnej, co ich zadaniem spowoduje zmniejszenie zatrudnienia wśród ludzi młodych, z czym należy się całkowicie zgodzić. Przyczynili się także do upadku fatalnego pomysłu lewicowego rządu, aby składki na ubezpieczenie społeczne przedsiębiorców podnieść nawet o 300%.
Trudno natomiast powiedzieć, na czym na polegać pomysł PO, aby państwo i pracodawcy stworzyli młodym kobietom reguły, dzięki którym będą mogły wyjść za mąż, urodzić dzieci i jednocześnie kontynuować swoją karierę zawodową.
(?)
Tomasz Cukiernik

 
Wyświetlony 6565 razy
Tomasz Cukiernik

Najnowsze od Tomasz Cukiernik

Artykuły powiązane

Zaloguj się, by skomentować

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.