Na łamach ?Opcji na prawo? podawałem przykłady patologicznych komputeryzacji. Jedną z nich, ?modernizację informatyki? w Urzędzie Miasta Wrocławia w 2002 r., opisałem bardziej szczegółowo, podając wiele informacji z raportów NIK i Regionalnej Izby Obrachunkowej, procesu sądowego oraz opinii biegłych sądowych. Ze względu na toczący się od 2008 r. proces sądowy starałem się unikać wcześniejszego komentowania i oceniania przedstawianych faktów. Po zapoznaniu się z pisemnym uzasadnieniem wyroku sądu pierwszej instancji, uniewinniającego oskarżonego (prokuratura odwołała się od wyroku), piszę niniejszy artykuł jako komentarz podsumowujący temat.
Metoda malwersacji pieniędzy przeznaczanych na komputeryzację w UM Wrocławia była podobna do sposobu wyłudzenia w ubiegłym roku 4,6 mln zł z banku PKO BP w Warszawie. Oszust bankowy, który miał konto dla firmy założonej pod fałszywym nazwiskiem, skorzystał z bankowej wrzutni ? usługi dla bezpiecznego deponowania gotówki. Zadeklarował, że wpłaca 1,5 mln euro, ale zamiast pieniędzy, włożył do wrzutni pakunek z pociętymi skrawkami papieru. Następnego dnia, po zaksięgowaniu w banku na jego koncie kwoty ?wpłaty?, kupił złoto za 4,6 mln zł. Policja nie wyjaśniła, w jaki sposób oszust ominął kontrolę wewnętrzną wymagającą aby, przed operacją księgowania wpłaty za pomocą wrzutni, sprawdzić i przeliczyć jej zawartość. Bank zapłacił miliony złotych za makulaturę i nie wiadomo, czy oszust miał wspólnika w banku, czy też wykorzystał nieudolność pracowników.
Wrocławscy samorządowcy już dekadę temu wymyślili lepszy sposób na ominięcie kontroli wewnętrznej swoich wydatków ? wrzutnię niekontrolowaną. Była nią utworzona przez Zarząd Miasta dla Pełnomocnika Prezydenta ds. Komputeryzacji Urzędu, wyodrębniona i jednoosobowa jednostka budżetowa JWU-51 (Jednostka Wydziału Urzędu). Jednostce tej przydzielono w 2002 roku 5 mln zł, za które Pełnomocnik miał ?zmodernizować? miejską informatykę. Jak wykazało śledztwo, w tym kontrole NIK, RIO oraz opinie biegłych, do wrzutni trafiały przez nikogo w UM niekontrolowane, bezużyteczne opracowania. Ich wartość merytoryczną potwierdzał tylko Pełnomocnik, którego działania Zarząd Miasta akceptował bez zastrzeżeń.
Wrzutnia niekontrolowana
Instytucje publiczne mają ustawowy obowiązek pilnowania, aby ich wydatki dokonywano w sposób celowy i oszczędny. Taki też cel ma obowiązująca od wielu lat w UM Wrocławia Instrukcja Obiegu Dokumentów Księgowych. Wymaga ona poddania wydatków Urzędu trzem stopniom kontroli wewnętrznej ? wstępnej merytorycznej, merytorycznej i formalno-rachunkowej.
Kontrola wstępna to obowiązek Skarbnika Miasta, który powinien zbadać legalność, rzetelność i prawidłowość zobowiązań finansowych (np. umów), a po kontroli złożyć na dokumencie swój podpis. Kontrola merytoryczna to zadanie dyrektorów wydziałów, których dotyczą dokumenty finansowe. Ich obowiązkiem jest sprawdzić faktury pod względem celowości, gospodarności i legalności przedstawionych danych. Na okoliczność dokonania kontroli podpisują klauzulę ?sprawdzono pod względem merytorycznym?. Kontrola faktur pod względem formalno-rachunkowym jest obowiązkiem pracowników Wydziału Finansowo-Księgowego. Po sprawdzenia podpisują klauzulę ?sprawdzono pod względem formalno-rachunkowym?.
Zarząd Miasta ominął ten obowiązek i spod wewnętrznej kontroli wyłączył działania Pełnomocnika Prezydenta. Widać to chociażby na fakturach za opracowania, których wykonanie firmom zewnętrznym sam zlecał, a na których, obok parafki Skarbnika Miasta, figurują tylko jego podpisy przy klauzulach: ?Sprawdzono pod względem legalności, celowości i gospodarności?, ?Prace wykonano zgodnie z umową Nr ... z dnia ... bez zastrzeżeń?, ?Sprawdzono pod względem merytorycznym?, ?Sprawdzono pod względem formalnym? oraz ?Zatwierdzono do wypłaty?.
Urzędnicy odpowiedzialni za kontrolę dokumentów księgowych złożyli w tej sprawie wyjaśnienia identycznej treści ? nie kwestionowano jednoosobowych uprawnień Pełnomocnika do zatwierdzania faktur pod względem merytorycznym i do wypłaty, gdyż dla niego Zarząd Miasta wyodrębnił w klasyfikacji budżetowej osobną jednostkę JWU-51 oraz środki finansowe dla niej. Faktem powszechnie znanym i obowiązującym było i jest, że w budżecie Miasta wydatkowanie środków odbywa się przez dysponentów części budżetowych. Ponieważ Pełnomocnik otrzymał środki w budżecie do wyłącznej dyspozycji dla JWU-51, miał takie same uprawnienia jak i inni dysponenci środków w budżecie miasta. W związku z tym, że stanowisko to było jednoosobowe, zatwierdzanie dokumentów pod względem merytorycznym nie mogło być dokonane przez inną osobę .
Inaczej ocenili to kontrolerzy RIO: taka praktyka zatwierdzania dowodów pod względem merytorycznym, formalno-rachunkowym i do wypłaty przez Pełnomocnika jako dysponenta środków budżetowych nie znajduje umocowania w obowiązujących przepisach wewnętrznych jednostki. Osoba ta nie była upoważniona do zatwierdzania dokumentów księgowych pod względem merytorycznym, formalno-rachunkowym ani do zatwierdzania ich do wypłaty. Wedle RIO Pełnomocnik, bez odpowiednich uprawnień, zatwierdził w 2002 r. do wypłaty 21 faktur o łącznej wartości 2.185.206 zł.
(?)
